• A A A

Opinie KIG: polityka gospodarcza

  • UZASADNIENIE – POTRZEBA I CEL REGULACJI
    Czy potrzebne są zmiany?

    Podniesienie problemów zawartych w przesłanych propozycjach ma głębokie uzasadnienie zarówno ekonomiczne jak i przedsiębiorcze. Wynika nie tylko z zaprezentowanych przesłanek, lecz opiera się również na wielu wcześniejszych i aktualnych opracowaniach i zaleceniach UE i jej agend. Dotyczą one zarówno problemów –np. ciągłości biznesów (sukcesji) wszystkich przedsiębiorstw lub ograniczają się do przedsiębiorstw rodzinnych, tzn., w których problemy te uzewnętrzniają się najsilniej.

    Dla przykładu, w „listopadzie 2000 r. Komisja zainicjowała projekt procedury wzorcowej (Best Procedure) w dziedzinie przekazywania przedsiębiorstw w celu dalszego monitorowania wdrażania swoich zaleceń oraz rozpoznawania nowych środków prawnych, podatkowych oraz narzędzi wspomagających, a także proponowania dalszych działań. „W komunikacie Komisji w sprawie przekazywania przedsiębiorstw, który pochodzi z marca 2006 r.: Realizacja wspólnotowego programu lizbońskiego na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia – Przenoszenie własności przedsiębiorstw – ciągłość poprzez nowy początek uwypuklono obszary wymagające dołożenia dalszych starań, w szczególności wsparcie dla środków na rzecz podnoszenia świadomości, odpowiednie warunki finansowe dla przekazywania przedsiębiorstw.[cyt. z :Raport Grupy Ekspertów. Giełdy Przedsiębiorstw. Propagowanie przejrzystości rynku w dziedzinie obrotu przedsiębiorstwami w Europie. Bruksela, maj 2006, ]
    W nowszym dokumencie -Opinii z dnia 17 września 2015 r. Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w sprawie przedsiębiorstw rodzinnych w Europie jako źródła ponownego wzrostu gospodarczego i lepszych miejsc pracy jednym z ważniejszych postulatów jakie w nim zawarto, oprócz podstawowego – wprowadzenia kategorii firmy rodzinnej do statystyki europejskiej (Eurostat) oraz efektywne zbieranie informacji o firmach rodzinnych przez krajowe urzędy statystyczne- jest usprawnienie regulacji prawnych w zakresie transferu międzypokoleniowego firm rodzinnych, szczególnie w kontekście podatkowym, celem ograniczenia narażania tych firm na kłopoty z płynnością finansową.

    W dokumentach tych podnosi się aspekty ekonomiczne (konsekwencje upadku przedsiębiorstw dla rodziny właściciela) , aspekty prawne (konieczności dokonywania wielu zabiegów dla zapewnienia ciągłości prawnej biznesu), organizacyjne i techniczne, a także społeczne. Te ostatnie głównie poprzez utratę miejsc pracy dla pracowników i źródła dochodów dla spadkobierców.

    Obraz ten należałoby uzupełnić o wpływ braku odpowiednich regulacji na przedsiębiorcze motywacje ludzi młodych. Z wielu badań (w tym. K. Safin, i in. Strategie sukcesyjne… Warszawa 2014, T. Zellweger I in. , Coming home or breaking free? Career choice intentions of the next generation in family businesses, EY, 2012 ) wynika bardzo niski poziom zainteresowania przejmowaniem biznesów przez sukcesorów. Każda dodatkowa trudność w procesie wzmacnia te mentalne bariery i potęguje niechęć, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z przedsiębiorstwami, których potencjał sukcesyjny (majątek) jest niski a do tych należą głównie przedsiębiorstwa w formie indywidualnej działalności gospodarczej. Każda regulacja ograniczająca bariery ułatwiająca przejmowanie przedsiębiorstw sprawia, że nie są one traktowane jako masa spadkowa (której aktywa należy sprzedać), a jako podmioty gospodarcze o określonej wartości rynkowej.

    Uzasadnienie należałoby uzupełnić o stwierdzenie (a w ślad za nim o działanie), że nie tylko modyfikacji przepisów jest niezbędna. Ważne będzie wprowadzenie nowych regulacji, dotyczących na przykład nowego rodzaju fundacji- fundacji rodzinnej służącej zarządzaniu i wpływaniu rodziny na biznes nawet wtedy, gdy sam biznes znajduje się w zarządzie ludzi obcych. Brak chętnych lub kompetentnych menedżerów ze strony rodziny właścicieli nie musi pozbawiać ich wpływu na losy firmy.

    SPOSÓB REGULACJI

    Uwagi do proponowanych rozwiązań szczegółowych :
    Prokurent mortis causa – dalej: PMC, działa w imieniu spadkobierców do momentu działu spadku, maksymalnie nie dłużej niż rok od dnia otwarcia spadku (z możliwością przedłużenia  szczególnych okolicznościach). W okresie działania PMC spadkobiercy mają ograniczony wpływ na jego działania, mimo że te wywierają wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, a przez to wywierają wpływ także w sferze prawnej spadkobierców, którym w dziale spadku przypadnie przedsiębiorstwo.

    Zmiany w zakresie prawa administracyjnego (pkt 2)
    W przypadku prowadzenia działalności koncesjonowanej wydaje się istotne „przedłużenie skuteczności decyzji administracyjnych” również w okresie, kiedy nastąpiła śmierć spadkodawcy a nie została jeszcze podjęta decyzja o ustanowieniu PMC (przy czym termin ten jeszcze nie upłynął) oraz w okresie przejściowym od zakończenia działalności PMC do przejęcia zarządu przez spadkobiercę.

    Reprezentacja spadkobierców w postępowaniach administracyjnych i sądowych (pkt 2.5) oraz podatkowych (pkt 4.2.)

    Zamiast udziału PMC w wyżej wymienionych postępowaniach w imieniu spadkobierców wydaje się sensowne, z punktu widzenia sytuacji procesowej spadkobierców, zawieszenie ww. postępowań do momentu działu spadku. Zwłaszcza, że jak wynika                w przesłanych materiałów , PMC może działać również w sytuacji gdy krąg spadkobierców nie jest jeszcze ustalony.

    Zwolnienie z obowiązku przeprowadzenia remanentu likwidacyjnego (pkt 4.3.)
    Proponowana regulacja jest jak najbardziej potrzebna i pomysł jej wprowadzenia należy ocenić bardzo pozytywnie.

    Fikcja dalszego funkcjonowania przedsiębiorcy (pkt 4.1.)
    Wydaje się istotne zawarcie wyraźnego wskazania w projektowanych regulacjach, że w zakresie zobowiązań publicznoprawnych w okresie działania PMC, PMC działa umownie ze skutkiem dla spadkodawcy. Wprowadzenie takiej regulacji uczyni klarowną sytuację spadkobierców jako następców prawnych spadkodawcy zobowiązanych do uregulowania zobowiązań podatkowych spadkodawcy. Przy braku takiej regulacji działania PMC (na które spadkobiercy mają ograniczony wpływ) będą wywierać skutki w sferze zobowiązań publicznoprawnych spadkobierców, a tym samym spadkobiercy będą odpowiadać za zobowiązania podatkowe, które mogą być skutkiem działań PMC, jak za swoje własne zobowiązania i byliby pozbawieni ochrony, jaką w tym zakresie przewiduje ordynacja podatkowa dla następców podatkowych spadkodawców, tj. ograniczenia odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe spadkodawcy stosownie do trybu przyjęcia spadku (wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza).

    Warszawa, 4 kwietnia 2016 r.

  • Krajowa Izba Gospodarcza (KIG), jako największa, niezależna organizacja biznesu w Polsce, łącząca ponad 150 organizacji biznesowych i aktywna w otoczeniu międzynarodowym z uwagą obserwuje, analizuje oraz inspiruje zmiany społeczno – gospodarcze w Polsce i w otoczeniu zewnętrznym.

    Ważnym celem strategicznym KIG jest wzmacnianie obszarów, w których swoje cele realizują przedsiębiorstwa zapewniając miejsca pracy i tworząc nowe. Jednym z takich obszarów jest miasto i gospodarka miejska.

    Konkurencyjność gospodarcza polskich miast, uwidoczniona w europejskich rankingach, nie jest zadowalająca. Większość polskich miast trwa w poprzemysłowej przeszłości nie dostrzegając przyszłych wyzwań. Szczególnie jest to widoczne w miastach średniej wielkości, które walczą o swoje miejsce zawieszone pomiędzy metropolią a prowincją.

    Polskie miasta powinny odnaleźć się w turbulentnym otoczeniu zewnętrznym, w którym buduje się nowy porządek technologiczny zdominowany przez Gospodarkę 4.0. Urzeczywistniają się głębokie zmiany społeczne. Na rynek wkracza pokolenie mobilne, posługujące się nowoczesnymi technologiami we wszystkich aspektach swojego życia. Dzisiejsze miasta przekształcają się w miasta inteligentne.

    Rodzi się potrzeba zmian mentalnych i strategicznego myślenia o mieście. Pożądane są kompetencje do budowania aliansów i porozumień w wymiarze większym niż lokalny i regionalny. W otaczającej rzeczywistości jedyną gwarancją powodzenia staną się skumulowane wartości kapitału ludzkiego, kapitału intelektualnego i zdolności do kreatywnego myślenia wszystkich użytkowników miasta, w tym samorządu terytorialnego, przedsiębiorstw i instytucji otoczenia biznesu.

    Wobec zmian cywilizacyjnych, wszechobecnej cyfrowej gospodarki, Krajowa Izba Gospodarcza uznaje za konieczne większe ukierunkowanie Krajowej Polityki Miejskiej ku przyszłości i położenie silniejszego akcentu na gospodarczy rozwój miast, w tym m.in. na poniżej opisane zagadnienia:

    •    Realizacja strategii niskoemisyjnych, adaptacja do zmian klimatu, zintegrowane sieci transportu zbiorowego – tego typu strategie uruchamiają permanentną walkę o lepszą jakość życia w miastach. W realizacji tych wyzwań dokonamy z pewnością w najbliższych latach znaczącego postępu. Jednakże poprawiająca się jakość funkcjonowania miast nie uczyni z nich automatycznie liderów gospodarczych. Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi, które zainspirują, umożliwią i wzmocnią współpracą Interesariuszy miasta w ramach już realizującej się czwartej rewolucji przemysłowej. Ta współpraca niezbędna jest dla wdrożenia Gospodarki 4,0, umiejętnego zdefiniowania zasobów endogenicznych i ich efektywnego zagospodarowania oraz budowania sieci współpracy i zdolności do aktywnego zaistnienia w otoczeniu zewnętrznym. Pilne i konieczne jest także nadania innego wymiaru dyplomacji gospodarczej.

    •    Polskie miasta są praktycznie nieobecne w sieciach europejskich miast. W niewielkim zakresie uczestniczą w ponadregionalnych procesach wymiany wiedzy i programowaniu rozwoju europejskiej gospodarki. Nie współpracują efektywnie pomiędzy sobą pomimo oczywistych korzyści wynikających z takiej współpracy. Dotyczy to także całych grup obszarów miejskich (makroregionów). Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi do budowania sieci miast dla wspierania gospodarczej współpracy z takimi ośrodkami kreującymi gospodarkę europejską jak: Aglomeracja Hanowerska, Londyńska czy Frankfurcka. Tego typu współpraca wymaga konsolidacji potencjałów sektorów nauki, władzy i gospodarki oraz umiejętnego doboru problemów do rozstrzygnięcia i narzędzi do zastosowania. Pilne staje się budowanie platform współpracy Interesariuszy miast, którzy będą w stanie wypełnić innowacjami relacje w sieci powiązań z najsilniejszymi gospodarczo obszarami miejskimi w Europie. W relacjach tych pożądana jest zdolność do budowania aliansów, porozumień dla osiągania celów w wymiarze ponadnarodowym.

    •    Gospodarka miejska pilnie potrzebuje prorozwojowych elit. Największym wyzwaniem dla miast będzie przyciąganie i utrzymanie wysokiej klasy specjalistów oraz przedsiębiorców dysponujących i wykorzystujących najnowsze technologie. Miasta cierpią na brak ponadlokalnych liderów oraz niedostatek instytucji, które zajmowałyby się nie tylko podsumowaniem historycznych dokonań, ale uczestniczyły w opiniotwórczych dyskusjach, odnajdywały i promowały ścieżki rozwoju wykorzystujące nisze i wolne przestrzenie w gęstej sieci ekonomicznych i gospodarczych zależności. Niezbędne jest wypracowanie zestawu zdefiniowanych kompetencji i umiejętności, który powinien posiadać aranżer rozwoju, Menedżer Rozwoju Miasta dla umiejętnego wyznaczania strategicznych celów rozwojowych gospodarki miejskiej i nabycia zdolności osiągania kompromisu pomiędzy sprzecznymi interesami użytkowników miasta oraz skutecznego budowania i wykorzystywania relacji z innymi, europejskimi miastami.

    •    Potencjał innowacyjny w polskich miastach jest niewystarczający. Środowisko innowacyjne, mające ogromny wpływ na potencjał miasta, nie zostało ukształtowane i nie jest zdolne do systematycznej absorbcji oraz wdrażania innowacji. Dla jego wzmocnienia oczekiwane jest silniejsze wsparcie w działaniach strategicznych instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie, samorządu gospodarczego, które przyczyni się do budowania efektywnych sieci relacji pozwalających miastom, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na czerpanie z wiedzy i doświadczeń środowiska gospodarczego funkcjonującego w innych, europejskich miastach.

    •    Polskie miasta potrzebują odnowy. Jednakże planowana rewitalizacja polskich miast nie może ograniczać się do poprawy infrastruktury i estetyki miasta. Powinna osadzać się przede wszystkim na głębokiej rewitalizacji gospodarczej i na silnym wsparciu kapitału ludzkiego, które to wsparcie nie może być ograniczone tylko do walki z patologiami społecznymi, bezrobociem i wykluczeniem społecznym. Do realizacji procesu rewitalizacji potrzebny będzie napływ specjalistów wysokiej klasy zdolnych do zagospodarowywania dobrodziejstw Gospodarki 4.0 i tworzeniu inteligentnych miast w szerokim rozumieniu tego określenia. Niezbędne staje się budowania rozległego systemu wsparcia, z udziałem m.in. przedsiębiorstw i izb gospodarczych dla zdobycia umiejętności opracowywania ofert inicjujących aktywność ludzi kreatywnych, które pobudzą ich wyobraźnię i zachęcą do pozostania w miejscu zamieszkania.

    •    Poszukiwane i realizowane Inteligentne Specjalizacje nie mogą stać się przyczynkiem do wyalienowania podmiotów gospodarczych działających w innych branżach i inaczej ukierunkowujących swoją działalność gospodarczą. Niezbędne są mechanizmy, które będą wykorzystywać sukces firm realizujących inteligentne specjalizacje dla wzmocnienia innowacyjności pozostałych przedsiębiorstw. Dorobek tych działań powinien wzbogacać konkurencyjność gospodarczą regionu i miast. Konieczne są analizy ścieżek rozwoju inteligentnych specjalizacji, ich sukcesu lub porażki, podążanie siecią wytworzonych powiązań gospodarczych, czerpanie korzyści z nabytej wiedzy i wdrożonych technologii. To wymaga intensywnego włączenia się instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie izb gospodarczych, jako naturalnego animatora rozwoju w regionie.
    Głębokość i rozległość zmian, które w najbliższych latach będą miały charakter rewolucyjny, wymaga przygotowania wszystkich podmiotów mających wpływ na konkurencyjność polskiej gospodarki, do intensywnego i kreatywnego uczestnictwa w globalnych transformacjach. Dlatego wymiar gospodarczy polityki miejskiej wymaga wzmocnienie i właściwego ukierunkowania.

    Warszawa, 17 listopada 2016 r.

  • pt. POLITYKA KLIMATYCZNO-ENERGETYCZNA UE. PROTOKÓŁ COP 21
    POLSKA DROGA – WSPÓLNE CELE

    Ratyfikacja porozumienia globalnego z COP-21 otwiera szansę na rzeczowe i racjonalne podejście do polityki klimatycznej UE. Daje prawo wyboru własnej ścieżki dochodzenia do realizacji przyjętych zobowiązań. Podkreśla prawo do wykorzystania posiadanych zasobów surowcowych i stwierdza, iż nie musi to być sprzeczne z ochroną klimatu. Zasoby w Polsce to przede wszystkim węgiel kamienny i brunatny oraz potencjał rozwoju OZE i energetyki nuklearnej. Z przyczyn wzrastających niepokojów geopolitycznych tym bardziej należy sięgać do zasobów własnych poszukując alternatywnych paliw. Polska ścieżka musi zatem uwzględnić logikę stanu rzeczy, chronić prawo do wykorzystania własnych zasobów, tworząc strategię energetyki tak, jak ważąc koszty i skutki jest to najkorzystniejsze. Od wielu lat Polska dokonuje znaczących wysiłków – jesteśmy liderem – na rzecz ochrony środowiska, poprawy jakości powietrza, modernizacji gospodarki, w tym energetyki przede wszystkim.

    Apelujemy o niewprowadzanie dodatkowych kosztów dla wymuszeń administracyjnych służących realizacji filozofii klimatycznej UE. Nie wolno nam z przyczyn zagrożeń dla gospodarki i społeczeństwa wysokimi cenami energii elektrycznej przyjmować nowych zobowiązań.

    Apelujemy o niewprowadzanie nowych obszarów objętych handlem uprawnieniami do emisji CO2. Wzywamy do głębokiej refleksji nad kosztami i efektami dotychczasowego systemu, w tym handlu EU ETS. Polska droga to prawo do wykorzystania własnych zasobów bez restrykcyjnej polityki kosztowej, rozwijając alternatywne źródła energii, w tym OZE i energetykę prosumencką w skali wynikającej z rachunku, możliwości i efektów z zadbaniem o możliwość bilansowania pochłaniania emisji gazów cieplarnianych z gospodarki przez użytki leśne. Polska jest w stanie wykonać przyjęte zobowiązania w zakresie ochrony klimatu, ale bez nowych dodatkowych obciążeń.

    Apelujemy do polityków i organizacji gospodarczych Polski i Wspólnoty Europejskiej do głębokiej refleksji nad kosztami i skutkami dotychczasowej polityki klimatycznej. Postulujemy wprowadzenie w dokumencie „Zarządzanie Unią Energetyczną” obok wskaźnika emisyjności gospodarki, wskaźnika  niezależności energetycznej – wzajemnie z sobą skorelowanych.

    Warszawa, 25 października 2016 r.

  • W związku z przyjęciem  rzez Radę Ministrów 8 listopada 2016 roku projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców, Krajowa Izba Gospodarcza wyraża pozytywną opinię na temat przedłożonego projektu.

    Projekt jest, zapowiadaną od dawna, konkretyzacją postulatów z Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju i kolejnym krokiem do upraszczania prawa gospodarczego i zmniejszania obowiązków administracyjnych, w szczególności dla przedsiębiorców z sektora MSP. Choć wskazana w Projekcie kwota oszczędności dla przedsiębiorców i obywateli na poziomie 230 mln zł rocznie nie jest imponująca (nie spowoduje znacznego obniżenia kosztów prowadzenia działalności), warto jednak – w obecnej sytuacji budżetowej – odnotować ten fakt.

    Niezwykle ważna, z punktu prowadzenia działalności gospodarczej, jest propozycja klauzuli ochronnej związanej z zastosowaniem się przedsiębiorcy do utrwalonej praktyki interpretacyjnej. Choć przepis ten nie jest – i z racji swojego charakteru nie może być – bardzo precyzyjny, daje szansę, szczególnie mniejszym przedsiębiorcom, na uchronienie się od niekorzystnych skutków zmiany interpretacji przepisów przez organy, w tym organy podatkowe. Norma prawna wynikająca z nowej regulacji pozwoli przedsiębiorcom na zwiększenie bezpieczeństwa prowadzenia biznesu bez ponoszenia dodatkowych kosztów na obsługę prawną, czy otrzymanie szeregu interpretacji indywidualnych. Pozwoli również zmniejszyć ilość wniosków o interpretacje, co przyczyni się do odciążenia urzędników i da możliwość lepszego wykorzystania ich wiedzy i doświadczenia.

    Równie istotnym dopełnieniem tego systemu będą objaśnienia podatkowe w formie broszur. Już dziś są one wykorzystywane przez Ministerstwo Finansów, jednak nowa regulacja pozwoli znacznie poszerzyć ich zakres, a tym samym ułatwić obywatelom i przedsiębiorcom zrozumienie systemu podatkowego.

    Równie pozytywnie należy ocenić nakaz przeprowadzania kontroli na podstawie mapy ryzyk. Szczególnej kontroli powinny być poddawane te branże, gdzie dochodzi do największej liczby wyłudzeń tak, aby aparat skarbowy toczył realną walkę z nieuczciwymi podatnikami, a nie prowadził losowe kontrole nastawione na wykrycie i ukaranie drobnych nieprawidłowości, wynikających najczęściej z popełnionego błędu.

    Pozytywnie należy również ocenić podwyższenie limitu obrotów dla samozatrudnionych, który nie powoduje obowiązku prowadzenia ksiąg rachunkowych. PKPiR jest dokumentem wystarczającym do skontrolowania podatnika, a nie wiąże się z dodatkowymi kosztami po jego stronie.

    Z punktu widzenia przedsiębiorców równie korzystne są zmiany w prawie pracy. W najmniejszych formach regulaminy pracy i wynagradzania są najczęściej powielanymi z Internetu dokumentami, które w żaden sposób nie zmieniają pozycji pracownika. Dokumentem wystarczającym do uregulowania istotnych kwestii dotyczących pracy i wynagradzania jest umowa o pracę i przepisu Kodeksu Pracy. Również podwyższenie limitu pracowników, których zatrudnienie obliguje pracodawcę do utworzenia ZFŚS wydaje się być krokiem w dobrym kierunku. Trudno ocenić, czy ten fakt spowoduje wzrost zatrudnienia albo zmniejszenie szarej strefy na rynku pracy, niewątpliwie pozwoli jednak obniżyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa ze względu na brak konieczności administrowania Funduszem.

    Również wydłużenie i ujednolicenie terminów odwołań od wypowiedzeń umów o pracę powinien przynieść korzystne efekty. Pozwoli to bowiem pracownikowi na prawidłowe i racjonalne określenie roszczeń, co jest podstawą do mediacji między stronami, a w przypadku niepowodzenia przyspieszy etap sądowy sporu.

    Pozytywnym punktem Projektu jest również liberalizacja prawa budowlanego w zakresie procesu inwestycyjnego. Małe garaże, instalacje klimatyzacyjne, zjazdy z dróg publicznych i parkingi to jedne z częściej prowadzonych przez przedsiębiorców z sektora MSP inwestycji. Ich uproszczenie znacząco przyspieszy realizację prac i nieznacznie obniży ich koszt.

    Równie korzystne jest skrócenie terminu, jaki organ ma na wniesienie sprzeciwu od zgłoszenia. Sama instytucja milczącej zgody obowiązuje już od wielu lat i praktyka wskazuje, że 30 dniowy termin może być skrócony bez obaw o bezpieczeństwo i ład przestrzenny.

    Istotnym praktycznie aspektem zmian w prawie budowlanym jest uchwalenie tolerancji wymiarów dla budynków. Często zdarza się bowiem, że szczególnie mniejsze inwestycje, nieznacznie odbiegają od planów. Jeżeli nie wpływa to na naruszenie praw osób trzecich ani na złamanie innych przepisów budowlanych czy pożarowych, nie ma powodu, aby ze względu na niewielką rozbieżność istniała konieczność inicjowania procedury odstępstwa. W tym zakresie powinien być jednak prowadzony bieżący monitoring, aby mieć pewność, że przepisy nie są nadużywane przez inwestorów.

    Również zmiana przepisów dotyczących dozoru technicznego zmierza do zmniejszenia obowiązków przedsiębiorców, należy jednak dokonać po roku – dwóch od wprowadzenia przepisów analizy, czy liberalizacja w zakresie obowiązków kontroli czy napraw bez uprawnień nie wpłynęły negatywnie na bezpieczeństwo pracowników i środowisko.

    Pozytywnie należy również ocenić zniesienie obowiązku składania sprawozdań przez przedsiębiorców, którzy w nieznacznym stopniu korzystają z zasobów środowiska. Dotychczasowa praktyka wskazuje, że składanie tego typu sprawozdań przez część firm jest bezcelowe i generuje niepotrzebne koszty.

    Warszawa, 10 listopada 2016 roku.

  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych (dalej: „dyrektywa klasyczna 2014/24/UE”) oraz dyrektywa 2014/25/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych (dalej: „dyrektywa sektorowa 2014/25/UE”) zawierają regulacje podlegające obligatoryjnemu wdrożeniu do polskiego porządku prawnego.

    Uwaga ogólna – celem przedmiotowego projektu jest implementacja obu dyrektyw – dyrektywy klasycznej 2014/24/UE oraz dyrektywy sektorowej 2014/25/UE do polskiego porządku prawnego. Projekt nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych należy uznać za idący w dobrym kierunku i zawierający szereg rozwiązań prawnych wspierających budowę rynku konkurencyjnego, w tym z udziałem przedsiębiorców z sektora MSP.

    Uwagi szczegółowe:

    I.
    Nie możemy natomiast na tym etapie prac poprzeć wprowadzenia zapisów dotyczących zamówień udzielanych w tzw. „trybie in-house” w brzmieniu przedstawionym w projekcie (art. 4e. projektu ustawy). Nasze stanowisko opieramy na następujących przesłankach:Krajowa Izba Gospodarcza wspiera rozwój konkurencyjnego rynku, jak również staje w obronie polskich podmiotów gospodarczych, a w szczególności zaliczanych do grupy MSP. Tymczasem proponowany projekt zawiera groźne dla konkurencyjnego rynku zapisy, dotyczące wyłączeń w tzw. trybie in-house, tj. możliwości bezprzetargowego zlecania szerokiego spektrum usług, co w praktyce może prowadzić do monopolizację szeregu działalności na rynku i zwiększenia obciążeń z tytułu renty monopolowej konsumentów. Nie kwestionujemy generalnej potrzeby implementacji przedmiotowej dyrektywy do prawa krajowego, zwracamy jednak uwagę, że Polska nie powinna i nie musi narzucać sobie reżimów osłabiających konkurencyjność rynku, zwłaszcza tam, gdzie ten rynek od długiego czasu funkcjonuje na zasadach konkurencyjnych. Pozwalamy sobie również zwrócić uwagę na ważny argument, iż in-house jest całkowicie niedozwolony, jeśli jedynym jego „celem” zastosowania jest likwidacja konkurencji, a nie inne – jasno wyeksplikowane – cele jak np. brak podaży usług. Zwracamy również uwagę na rozliczne manipulacje, jakim mogą być poddane przedmiotowe zapisy w zakresie wyłączeń od stosowania Prawa zamówień publicznych w przypadku ich mało precyzyjnego zdefiniowania i opisania, jak również na niebezpieczeństwo monopolizacji wielu rynków, do tej pory funkcjonujących na zasadach konkurencyjnych.
    Zważywszy na fakt, że głównym celem przedmiotowej dyrektywy jest tworzenie warunków do rozwoju konkurencyjnego rynku, a nie jego ograniczanie i tylko w tym kontekście można rozpatrywać szczególne przypadki do których ma zastosowanie tzw. tryb in-house, przy czym przypadki te w art. 12 dyrektywy 2014/24/UE zostały obwarowane szczegółowymi wymaganiami, których spełnienie winno być precyzyjnie zdefiniowane i opisane. Dodatkowo podnosimy, że w/w dyrektywa nie zmusza krajów członkowskich do wpisywania do prawa krajowego konieczności stosowania trybu in-house do całego rynku, jak i poszczególnych jego branż – jest to naszym zdaniem swoboda i wybór kraju członkowskiego. W różnych sektorach gospodarki, gdzie istnieje konkurencyjny rynek i udział sektora prywatnego często przekracza 60 – 70% wprowadzenie trybu in-house bez wcześniejszej analizy jego skutków mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionego i szybkiego wyrugowania rzeszy konkurentów z rynku, a to często są polskie przedsiębiorstwa z sektora MSP, co dodatkowo nakazuje zachować szczególną ostrożność ze względu na konsekwencje prawne „wywłaszczenia” grupy przedsiębiorców prywatnych z udziału w rynku, w tym konsekwencje na poziomie ETS.

    W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej, w sytuacji wprowadzania i stosowania trybu in-house celowe wydaje się być dodanie kilku ważnych wymagań, całkowicie oczywistych na gruncie całościowo analizowanego prawa europejskiego i rozwoju konkurencyjnego rynku, w tym:a) obowiązku uzasadnienia decyzji o realizacji zadań publicznych z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego (in-house), w szczególności poprzez analizę sytuacji na danym rynku wykazującą, że zadanie to nie jest/nie może być należycie realizowane z wykorzystaniem zwykłych mechanizmów rynkowych;

    b) obowiązku upubliczniania stosownej informacji z odpowiednim wyprzedzeniem oraz pertraktacji z innymi uczestnikami rynku;

    c) obowiązku rzetelnego wyliczania kosztów realizacji danego zadania z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego, w szczególności w stosunku do kosztów realizacji tego zadania przez innych przedsiębiorców;

    d) opisu mechanizmu wynagrodzenia oraz wskaźników służących do obliczania, kontrolowania i przeglądu wysokości wynagrodzenia przekazywanego przez zamawiającego tzw. podmiotowi wewnętrznemu;

    e) obowiązku stałego weryfikowania spełniania przesłanek utrzymania koncepcji in-house podczas całego okresu realizacji zadania oraz realizacji obowiązków sprawozdawczych związanych z ww. wymogami;

    f) skutecznego mechanizmu kontroli nad decyzjami zamawiających zamierzających skorzystać z trybu in-house (w warunkach polskich chodzi, m.in. o nadanie KIO, RIO, UOKiK, sądom powszechnym bądź administracyjnym kompetencji w zakresie kontroli wykorzystywania koncepcji in-house), w tym wdrożenia skutecznych procedur antykorupcyjnych i zapobiegających nepotyzmowi.

    Zważywszy na wyżej podniesione argumenty oraz na informacje medialne Ministerstwa Rozwoju o konieczności dokonania w nieodległym czasie „gruntownej nowelizacji” ustawy poprzez stworzenie nowej ustawy o zamówieniach publicznych stoimy na stanowisku, że wdrożenie trybu In-house wymaga rzetelnych i gruntownych analiz skutków wdrożenia tego trybu do gospodarki polskiej, w tym skutków ekonomicznych, prawnych i społecznych. Czasu i dialogu interesariuszy rynku wymaga optymalne przygotowanie takich zapisów, które pozwolą na wdrożenie tego trybu przy jednoczesnym zabezpieczeniu tysięcy podmiotów do tej pory funkcjonujących na konkurencyjnym rynku, w tym w znacznej części polskich przedsiębiorstw z sektora MSP. Dlatego proponujemy wycofanie zapisów art. 4e z projektu ustawy i rozpoczęcie prac nad ich przygotowaniem wraz z rzetelnymi analizami oceny skutków regulacji, celem umieszczenia w „dużej nowelizacji” ustawy o zamówieniach publicznych.

    II. Projektowany art. 29 ust 5 w brzmieniu „ jeżeli przedmiot zamówienia na Usługi lub roboty budowlane obejmuje wykonywanie pracy określonej w art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1976 r. -Kodeksu pracy (Dz. U. z 2015 r. poz. 1066, ze zm.,) zamawiający wymaga, aby osoby wykonujące czynności przy realizacji zamówienia były zatrudnione przez wykonawcę lub podwykonawcę na podstawie umowy o pracę”.

    Art. 22. § 1 Kodeksu pracy stanowi, iż ”przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem”.

    W naszej ocenie celem zmian w Prawie zamówień publicznych powinno być zapewnienie realizacji w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego zasad celowego, oszczędnego i efektywnego wydatkowania środków przeznaczonych na finansowanie zamówienia. Rozumiemy intencję projektodawcy, jednakże stwierdzamy, iż kryterium zatrudnienia jest kontrowersyjne w zastosowanej formie. „Etatyzacja zamówień” nie ograniczy konkurowania najniższą ceną w przetargach. Tak skonstruowany zapis jest zapisem sztywnym, czyli obejmuje cały zakres zamówień na usługi lub roboty budowlane i wszystkich uczestników – m.in. bez względu na ich specyfikę i czas trwania (vide zamówienia krótkotrwałe). Dodatkowo, problemem wynikającym z proponowanego zapisu będzie dla Zamawiącego problem kwalifikacji czynności realizowanych w danym zamówieniu.

    Podsumowując, przedstawione rozwiązanie powinno nie tylko promować zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, ale także mieć na celu zapewnienie jakości i racjonalności. Zaproponowane rozwiązanie w sposób znaczący ogranicza zasadę swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższą propozycję oceniamy negatywnie.

    III. Projektowany art. 91 aa – „kryterium kosztu można określić z wykorzystaniem podejścia opartego na rachunku kosztów cyklu życia” Z uwagi na fakt, iż to kryterium jest zagadnieniem o dość wysokim stopniu skomplikowania, wymagającym od Zamawiającego szerokiej m. in. wiedzy technicznej i ekonomicznej, już na etapie projektu widzimy konieczność zorganizowania przez projektodawcę stosownych szkoleń związanych z praktycznym wykorzystaniem tegoż kryterium kosztu.

    Podsumowując, nowelizacja Prawa zamówień publicznych jest konieczna z uwagi na obligatoryjność wdrożenia do polskiego porządku prawnego obu wskazanych dyrektyw. W ocenie KIG potrzebne są kompleksowe zmiany ustawy o zamówieniach publicznych.

    Warszawa, dnia 1 luty 2016 r.

  • Krajowa Izba Gospodarcza (KIG), jako największa, niezależna organizacja biznesu w Polsce, łącząca ponad 150 organizacji biznesowych i aktywna w otoczeniu międzynarodowym z uwagą obserwuje, analizuje oraz inspiruje zmiany społeczno – gospodarcze w Polsce i w otoczeniu zewnętrznym.  Ważnym celem strategicznym KIG jest wzmacnianie obszarów, w których swoje cele realizują przedsiębiorstwa zapewniając miejsca pracy i tworząc nowe. Jednym z takich obszarów jest miasto i gospodarka miejska.

    Konkurencyjność gospodarcza polskich miast, uwidoczniona w europejskich rankingach, nie jest zadowalająca. Większość polskich miast trwa w poprzemysłowej przeszłości nie dostrzegając przyszłych wyzwań. Szczególnie jest to widoczne w miastach średniej wielkości, które walczą o swoje miejsce zawieszone pomiędzy metropolią a prowincją.

    Polskie miasta powinny odnaleźć się w turbulentnym otoczeniu zewnętrznym, w którym buduje się nowy porządek technologiczny zdominowany przez Gospodarkę 4.0. Urzeczywistniają się głębokie zmiany społeczne. Na rynek wkracza pokolenie mobilne, posługujące się nowoczesnymi technologiami we wszystkich aspektach swojego życia. Dzisiejsze miasta przekształcają się w miasta inteligentne.

    Rodzi się potrzeba zmian mentalnych i strategicznego myślenia o mieście. Pożądane są kompetencje do budowania aliansów i porozumień w wymiarze większym niż lokalny i regionalny. W otaczającej rzeczywistości jedyną gwarancją powodzenia staną się skumulowane wartości kapitału ludzkiego, kapitału intelektualnego i zdolności do kreatywnego myślenia wszystkich użytkowników miasta, w tym samorządu terytorialnego, przedsiębiorstw i instytucji otoczenia biznesu.

    Wobec zmian cywilizacyjnych, wszechobecnej cyfrowej gospodarki, Krajowa Izba Gospodarcza uznaje za konieczne większe ukierunkowanie Krajowej Polityki Miejskiej ku przyszłości i położenie silniejszego akcentu na gospodarczy rozwój miast, w tym m.in. na poniżej opisane zagadnienia:

    Polskie miasta są praktycznie nieobecne w sieciach europejskich miast. W niewielkim zakresie uczestniczą w ponadregionalnych procesach wymiany wiedzy i programowaniu rozwoju europejskiej gospodarki. Nie współpracują efektywnie pomiędzy sobą pomimo oczywistych korzyści wynikających z takiej współpracy. Dotyczy to także całych grup obszarów miejskich (makroregionów). Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi do budowania sieci miast dla wspierania gospodarczej współpracy z takimi ośrodkami kreującymi gospodarkę europejską jak: Aglomeracja Hanowerska, Londyńska czy Frankfurcka. Tego typu współpraca wymaga konsolidacji potencjałów sektorów nauki, władzy i gospodarki oraz umiejętnego doboru problemów do rozstrzygnięcia i narzędzi do zastosowania. Pilne staje się budowanie platform współpracy Interesariuszy miast, którzy będą w stanie wypełnić innowacjami relacje w sieci powiązań z najsilniejszymi gospodarczo obszarami miejskimi w Europie. W relacjach tych pożądana jest zdolność do budowania aliansów, porozumień dla osiągania celów w wymiarze ponadnarodowym. W omawianym kontekście, niezwykle istotne jest wzmacnianie w Polsce Miejskich Obszarów Funkcjonalnych, jako komplementarnych układów miast, które poprzez współpracę, specjalizację i sumowanie posiadanych potencjałów stawać się mogą realnymi partnerami ośrodków metropolitalnych w Europie.

    Gospodarka miejska pilnie potrzebuje prorozwojowych elit. Największym wyzwaniem dla miast będzie przyciąganie i utrzymanie wysokiej klasy specjalistów oraz przedsiębiorców dysponujących i wykorzystujących najnowsze technologie. Miasta cierpią na brak ponadlokalnych liderów oraz niedostatek instytucji, które zajmowałyby się nie tylko podsumowaniem historycznych dokonań, ale uczestniczyły w opiniotwórczych dyskusjach, odnajdywały i promowały ścieżki rozwoju wykorzystujące nisze i wolne przestrzenie w gęstej sieci ekonomicznych i gospodarczych zależności. Niezbędne jest wypracowanie zestawu zdefiniowanych kompetencji i umiejętności, który powinien posiadać aranżer rozwoju, Menedżer Rozwoju Miasta dla umiejętnego wyznaczania strategicznych celów rozwojowych gospodarki miejskiej i nabycia zdolności osiągania kompromisu pomiędzy sprzecznymi interesami użytkowników miasta oraz skutecznego budowania i wykorzystywania relacji z innymi, europejskimi miastami.

    Niejednoznaczna jest ocena potencjału innowacyjnego i kreatywnego polskich miast. Wynika to przede wszystkim z osłabienia relacji między gospodarką a nauką i edukacją oraz z braku utrwalonej tradycji współpracy biznesu z sektorem kultury. W regionach i miastach na nowo muszą zostać ukształtowane ekosystemy innowacji, tworzone przez podmioty biznesowe, samorządowe, naukowe, ale także kulturalne i społeczne. Dla wzmocnienia środowiska innowacyjnego oczekiwane jest silniejsze wsparcie w działaniach strategicznych instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie, samorządu gospodarczego, które przyczyni się do budowania efektywnych sieci relacji pozwalających miastom, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na czerpanie z wiedzy i doświadczeń środowiska gospodarczego funkcjonującego w innych, europejskich miastach.

    Polskie miasta potrzebują wszechstronnej odnowy. Współczesne miasto musi mierzyć się z wyzwaniami determinowanymi przez procesy społeczne i ekonomiczne w zglobalizowanej rzeczywistości. Tymczasem, widoczne jest osłabianie witalności wielu polskich miast, które wręcz tracą swoje najcenniejsze zasoby, na czele z potencjałem intelektualnym. Forsowane w ostatnim czasie działania rewitalizacyjne skupiają się, zgodnie z intencją ustawodawcy na aspektach społecznych. Należy jednak pamiętać, że źródłem większości obserwowanych problemów społecznych jest zapaść gospodarcza i trudności w zastąpieniu branż tradycyjnych przez nowoczesne i konkurencyjne działalności gospodarcze. Rdzeniem rewitalizacji musi więc stać się głęboka rewitalizacja gospodarcza. Rewitalizację taką utożsamiać można z silnym wsparciem dla rozwoju kapitału ludzkiego i kapitału kreatywnego, uatrakcyjnianiem przestrzeni miast dla realizacji funkcji społecznych i ekonomicznych, a także wzmacnianiem pozycji miast, jako węzłów relacji wewnątrz- i międzysektorowych. W wyniku rewitalizacji polskie miasta powinny stawać się ośrodkami koncentracji specjalistów wysokiej klasy, zdolnych do zagospodarowywania dobrodziejstw Gospodarki 4.0 i tworzenia inteligentnych miast w szerokim rozumieniu tego określenia. Niezbędne staje się budowanie rozległego systemu wsparcia, z udziałem m.in. przedsiębiorstw i izb gospodarczych dla zdobycia umiejętności opracowywania ofert inicjujących aktywność ludzi kreatywnych, które pobudzą ich wyobraźnię i zachęcą do pozostania w miejscu zamieszkania.

    Polskim miastom potrzeba śmiałych a równocześnie realnych wizji rozwoju, które będą konsekwentnie implementowane przy zaangażowaniu szerokiego spektrum interesariuszy. Realizacja tego postulatu wymaga zaangażowania się władz regionalnych i krajowych, zwłaszcza w odniesieniu do miast, których struktura gospodarcza znalazła się w fazie schyłkowej.

    Racjonalnym kierunkiem myślenia o rozwoju miast jest kształtowanie inteligentnych specjalizacji, to jest działalności gospodarczych, które stają się swego rodzaju biegunami koncentrującymi i komercjalizującymi potencjał innowacyjny i kreatywny. Warto jednak mieć na uwadze, że inteligentne specjalizacje nie mogą stać się przyczynkiem do wyalienowania podmiotów gospodarczych działających w innych branżach, inaczej ukierunkowujących swoją działalność gospodarczą, a równocześnie tworzących niezbędne otoczenie dla firm innowacyjnych i ich pracowników. Niezbędne są mechanizmy, które będą wykorzystywać sukces firm realizujących inteligentne specjalizacje dla wzmocnienia innowacyjności pozostałych przedsiębiorstw. Dorobek tych działań powinien wzbogacać konkurencyjność gospodarczą regionu i miast. Konieczne są analizy ścieżek rozwoju inteligentnych specjalizacji, ich sukcesu lub porażki, podążanie siecią wytworzonych powiązań gospodarczych, czerpanie korzyści z nabytej wiedzy i wdrożonych technologii. To wymaga intensywnego włączenia się instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie izb gospodarczych, jako naturalnego animatora rozwoju w regionie.

    Realizacja strategii niskoemisyjnych, adaptacja do zmian klimatu, zintegrowane sieci transportu zbiorowego – tego typu strategie uruchamiają permanentną walkę o lepszą jakość życia w miastach. W realizacji tych wyzwań dokonamy z pewnością w najbliższych latach znaczącego postępu. Jednakże poprawiająca się jakość funkcjonowania miast nie uczyni z nich automatycznie liderów gospodarczych. Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi, które zainspirują, umożliwią i wzmocnią współpracą Interesariuszy miasta w ramach już realizującej się czwartej rewolucji przemysłowej. Ta współpraca niezbędna jest dla wdrożenia Gospodarki 4,0, umiejętnego zdefiniowania zasobów endogenicznych i ich efektywnego zagospodarowania oraz budowania sieci współpracy i zdolności do aktywnego zaistnienia w otoczeniu zewnętrznym. Pilne i konieczne jest także nadania innego wymiaru dyplomacji gospodarczej.

    Powyższe wyzwania wymagają prowadzenia wielokierunkowych, interdyscyplinarnych badań. Postulować należy realizację takich badań w ścisłej współpracy środowisk naukowych, samorządowych i biznesowych. Cele i metody badawcze powinny być maksymalnie zbliżone do oczekiwań praktyki, zaś uzyskiwane wyniki powinny stanowić realne wsparcie procesów decyzyjnych podejmowanych w miastach, firmach oraz ośrodkach naukowych. Należy podkreślić, że tak realizowane programy badawcze mogą stać się obiecującym zalążkiem dla kształtowania strategicznego, trwałego partnerstwa podmiotów decydujących o rozwoju polskich miast. Warto też zauważyć, że samorząd gospodarczy może pełnić w tym procesie wiodącą rolę, jako reprezentant podmiotów najsilniej zainteresowanych podnoszeniem poziomu innowacyjności, nie tylko w wąsko rozumianej działalności biznesowej, ale także w szerzej pojmowanym systemie społeczno-ekonomicznym.

    Głębokość i rozległość zmian, które w najbliższych latach będą miały charakter rewolucyjny, wymaga przygotowania wszystkich podmiotów mających wpływ na konkurencyjność polskiej gospodarki, do intensywnego i kreatywnego uczestnictwa w globalnych transformacjach. Dlatego wymiar gospodarczy polityki miejskiej wymaga wzmocnienie i właściwego ukierunkowania.

    Warszawa dnia 4 września 2016 r.

  • UZASADNIENIE – POTRZEBA I CEL REGULACJI 
    Czy potrzebne są zmiany 
    Podniesienie problemów zawartych w przesłanych propozycjach ma głębokie uzasadnienie zarówno ekonomiczne jak i przedsiębiorcze. Wynika nie tylko z zaprezentowanych przesłanek, lecz opiera się również na wielu wcześniejszych i aktualnych opracowaniach i zaleceniach UE i jej agend. Dotyczą one zarówno problemów –np. ciągłości biznesów (sukcesji) wszystkich przedsiębiorstw lub ograniczają się do przedsiębiorstw rodzinnych, tzn., w których problemy te uzewnętrzniają się najsilniej.
    Dla przykładu, w „listopadzie 2000 r. Komisja zainicjowała projekt procedury wzorcowej (Best Procedure) w dziedzinie przekazywania przedsiębiorstw w celu dalszego monitorowania wdrażania swoich zaleceń oraz rozpoznawania nowych środków prawnych, podatkowych oraz narzędzi wspomagających, a także proponowania dalszych działań. „W komunikacie Komisji w sprawie przekazywania przedsiębiorstw, który pochodzi z marca 2006 r.: Realizacja wspólnotowego programu lizbońskiego na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia – Przenoszenie własności przedsiębiorstw – ciągłość poprzez nowy początek uwypuklono obszary wymagające dołożenia dalszych starań, w szczególności wsparcie dla środków na rzecz podnoszenia świadomości, odpowiednie warunki finansowe dla przekazywania przedsiębiorstw.[cyt. z :Raport Grupy Ekspertów. Giełdy Przedsiębiorstw. Propagowanie przejrzystości rynku w dziedzinie obrotu przedsiębiorstwami w Europie. Bruksela, maj 2006, ]
    W nowszym dokumencie -Opinii z dnia 17 września 2015 r. Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w sprawie przedsiębiorstw rodzinnych w Europie jako źródła ponownego wzrostu gospodarczego i lepszych miejsc pracy jednym z ważniejszych postulatów jakie w nim zawarto, oprócz podstawowego – wprowadzenia kategorii firmy rodzinnej do statystyki europejskiej (Eurostat) oraz efektywne zbieranie informacji o firmach rodzinnych przez krajowe urzędy statystyczne- jest usprawnienie regulacji prawnych w zakresie transferu międzypokoleniowego firm rodzinnych, szczególnie w kontekście podatkowym, celem ograniczenia narażania tych firm na kłopoty z płynnością finansową.
    W dokumentach tych podnosi się aspekty ekonomiczne (konsekwencje upadku przedsiębiorstw dla rodziny właściciela) , aspekty prawne (konieczności dokonywania wielu zabiegów dla zapewnienia ciągłości prawnej biznesu), organizacyjne i techniczne a także społeczne. Te ostatnie głównie poprzez utratę miejsc pracy dla pracowników i źródła dochodów dla spadkobierców.
    Obraz ten należałoby uzupełnić o wpływ braku odpowiednich regulacji na przedsiębiorcze motywacje ludzi młodych. Z wielu badań (w tym. K. Safin, i in. Strategie sukcesyjne… Warszawa 2014, T. Zellweger I in. , Coming home or breaking free? Career choice intentions of the next generation in family businesses, EY, 2012 ) wynika bardzo niski poziom zainteresowania przejmowaniem biznesów przez sukcesorów. Każda dodatkowa trudność w procesie wzmacnia te mentalne bariery i potęguje niechęć, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z przedsiębiorstwami, których potencjał sukcesyjny (majątek) jest niski a do tych należą głównie przedsiębiorstwa w formie indywidualnej działalności gospodarczej. Każda regulacja ograniczająca bariery ułatwiająca przejmowanie przedsiębiorstw sprawia, że nie są one traktowane jako masa spadkowa (której aktywa należy sprzedać), a jako podmioty gospodarcze o określonej wartości rynkowej.
    Uzasadnienie należałoby uzupełnić o stwierdzenie (a w ślad za nim o działanie), że nie tylko modyfikacji przepisów jest niezbędna. Ważne będzie wprowadzenie nowych regulacji, dotyczących na przykład nowego rodzaju fundacji- fundacji rodzinnej służącej zarządzaniu i wpływaniu rodziny na biznes nawet wtedy, gdy sam biznes znajduje się w zarządzie ludzi obcych. Brak chętnych lub kompetentnych menedżerów ze strony rodziny właścicieli nie musi pozbawiać ich wpływu na losy firmy.
    SPOSÓB REGULACJI
    Uwagi do proponowanych rozwiązań szczegółowych:
    Prokurent mortis causa – dalej: PMC, działa w imieniu spadkobierców do momentu działu spadku, maksymalnie nie dłużej niż rok od dnia otwarcia spadku (z możliwością przedłużenia  szczególnych okolicznościach). W okresie działania PMC spadkobiercy mają ograniczony wpływ na jego działania, mimo że te wywierają wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, a przez to wywierają wpływ także w sferze prawnej spadkobierców, którym w dziale spadku przypadnie przedsiębiorstwo.
    Zmiany w zakresie prawa administracyjnego (pkt 2)
    W przypadku prowadzenia działalności koncesjonowanej wydaje się istotne „przedłużenie skuteczności decyzji administracyjnych” również w okresie, kiedy nastąpiła śmierć spadkodawcy a nie została jeszcze podjęta decyzja o ustanowieniu PMC (przy czym termin ten jeszcze nie upłynął) oraz w okresie przejściowym od zakończenia działalności PMC do przejęcia zarządu przez spadkobiercę.
    Reprezentacja spadkobierców w postępowaniach administracyjnych i sądowych (pkt 2.5) oraz podatkowych (pkt 4.2.)
    Zamiast udziału PMC w wyżej wymienionych postępowaniach w imieniu spadkobierców wydaje się sensowne, z punktu widzenia sytuacji procesowej spadkobierców, zawieszenie ww. postępowań do momentu działu spadku. Zwłaszcza, że jak wynika w przesłanych materiałów, PMC może działać również w sytuacji gdy krąg spadkobierców nie jest jeszcze ustalony.
    Zwolnienie z obowiązku przeprowadzenia remanentu likwidacyjnego (pkt 4.3.)
    Proponowana regulacja jest jak najbardziej potrzebna i pomysł jej wprowadzenia należy ocenić bardzo pozytywnie.
    Fikcja dalszego funkcjonowania przedsiębiorcy (pkt 4.1.)
    Wydaje się istotne zawarcie wyraźnego wskazania w projektowanych regulacjach, że w zakresie zobowiązań publicznoprawnych w okresie działania PMC, PMC działa umownie ze skutkiem dla spadkodawcy. Wprowadzenie takiej regulacji uczyni klarowną sytuację spadkobierców jako następców prawnych spadkodawcy zobowiązanych do uregulowania zobowiązań podatkowych spadkodawcy. Przy braku takiej regulacji działania PMC (na które spadkobiercy mają ograniczony wpływ) będą wywierać skutki w sferze zobowiązań publicznoprawnych spadkobierców, a tym samym spadkobiercy będą odpowiadać za zobowiązania podatkowe, które mogą być skutkiem działań PMC, jak za swoje własne zobowiązania i byliby pozbawieni ochrony, jaką w tym zakresie przewiduje ordynacja podatkowa dla następców podatkowych spadkodawców, tj. ograniczenia odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe spadkodawcy stosownie do trybu przyjęcia spadku (wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza).
  • Krajowa Izba Gospodarcza popiera inicjatywę wprowadzenia zmian do obowiązującej Ustawy o Innowacyjności z dnia 25 września 2015 r, których skutkiem byłoby zbudowanie prawno-podatkowego ekosystemu przyjaznego rozwojowi innowacyjnej gospodarki w Polsce oraz wzmocnienie zachęt dla polskich przedsiębiorców i inwestorów kapitałowych do zwiększania nakładów na prace badawczo-rozwojowe, skutkujące wprowadzeniem na rynek krajowy i globalny innowacyjnych polskich produktów.

    W opinii Krajowej Izby Gospodarczej, wprowadzona w ubiegłym roku w życie ustawa o innowacyjności wymaga dla swojej skuteczności i uzyskania rzeczywistego wpływu na oczekiwane efekty poprawy w zakresie wybranych jej zapisów oraz uzupełnienia o brakujące istotne elementy.

    Uwagi szczegółowe do projektu nowelizacji:

    1. Zapisów dotyczących zniesienia opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej,

    Zniesienie przez Ustawę opodatkowania podatkiem dochodowym aportu w postaci własności intelektualnej i przemysłowej wnoszonej czy to przez wynalazców – osoby fizyczne czy instytucje (np. uczelnie) w zamian za wydane im instrumenty kapitałowe ( udziały, akcje czy warranty) w momencie wniesienia lub odroczone w czasie należy ocenić pozytywnie.

    Krótkie doświadczenia wynikające ze stosowania zapisów odnośnej Ustawy skłaniają do wniesienia następujących poprawek ( numeracja według treści propozycji nowelizacji).

    Art. 1 pkt 2b

    zmiana w Ustawie o PDoOF w art. 17 w dodanym punkcie 1d odniesiono się do „udziałów i akcji”.
    W upowszechniającej się praktyce komercjalizacji wyników badań naukowych bardzo wygodnym i przydatnym instrumentem są zdefiniowane w ustawie o papierach wartościowych warranty subskrypcyjne.

    W związku z czym proponuje się w nawiasie po słowie „akcji” dodać „warrantów”
    przyjmując brzmienie: … z tytułu objęcia udziałów ( akcji lub warrantów) w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”

    lub podać nazwę łączną kategorii dla udziałów, akcji i warrantów – „Papiery Wartościowe”
    przyjmując brzmienie: … „z tytułu objęcia udziałów lub papierów wartościowych w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”.

    Doprecyzowania wymaga także określenie co stanowi koszt uzyskania dochodu po zbyciu udziałów otrzymanych w zamian za aport własności intelektualnej.

    Uważamy również, że aport własności intelektualnej powinien być zwolniony z podatku VAT, który dzisiaj znacznie obciąża jednostkę wkładającą aport własności intelektualnej, tj. Uczelnie.

    Art. 1 pkt 3

    zmiana w Ustawie o PDoOF w art. 38d w dodanym punkcie 38c odniesiono się do „udziałów i akcji”.
    Analogicznie do zapisów odnoszących się do Przychodów art. 17 proponujemy doprecyzować definicje w określeniu kosztów w art. 38 tj.:

    proponuje się w nawiasie po słowie „akcji” dodać „warrantów”
    przyjmując brzmienie: „… na nabycie udziałów ( akcji lub warrantów) w spółce kapitałowej zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”

    lub podać nazwę łączną kategorii dla udziałów, akcji i warrantów – „Papiery Wartościowe”
    przyjmując brzmienie: … „na nabycie udziałów lub papierów wartościowych w spółce kapitałowej w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”.

    Zwracamy również uwagę, że w ostatnim okresie od uchwalenia Ustawy uregulowano złą praktykę opodatkowania podatkiem CIT aportu własności intelektualnej, ale zauważono fatalne w skutkach dla inwestycji kapitałowych w innowacyjne technologie i niezrozumiałe w zakresie intencji ustawodawcy i polityki Rządu praktyki organów podatkowych nakładające podatek na:

    – wkłady kapitałowe na inwestycje objęte za gotówkę

    Liczne wcześniejsze interpretacje zawsze wskazywały, że objęcie udziałów za gotówkę jest neutralne podatkowo. Dopiero w momencie ich zbycia pojawi się obowiązek podatkowy.

    Ostatnio jednak organy podatkowe wyrażają inne zdanie. Stosuje niezrozumiałą interpretację, że przepisy wymieniają tylko przykładowe przychody, a powstają one też w innych sytuacjach, zawsze wtedy, gdy wystąpi realna korzyść majątkowa. Tak więc to, że przepis mówi tylko o przychodzie w razie wniesienia wkładu niepieniężnego, co nie oznacza, iż nie powstanie on przy wkładach pieniężnych. Wspólnik rzekomo uzyskuje bowiem świadczenie w wysokości różnicy pomiędzy rynkową wartością udziałów a wydatkami poniesionymi na ich nabycie (interpretacja nr ILPB2/4511-1-63/16-2/BC).

    – wkłady kapitałowe objęte w zamian za skonwertowane udzielone spółce pożyczki (tzw convertible loans)
    W praktyce funduszy venture capital na całym świecie jednym z podstawowych instrumentów są pożyczki konwertowalne (convertible loans) polegające na tym, że w spółki nowych technologii inwestuje się w ten sposób, że udziela im się pożyczki, która jest w przyszłości konwertowana na akcje spółki ale po cenie konwersji uzależnionej od jej technologicznych lub finansowych wyników lub ceny jaką zaakceptował inwestor wchodzący w kolejnej rundzie.

    Polskie organy podatkowe uważają, że zamiana pożyczki na równorzędny wkład na objęcie udziałów/akcji w spółce generuje dla obejmujących akcje funduszy przychów w wysokości ceny nominalnej obejmowanych udziałów/akcji i naliczają od tego hipotetycznego „przychodu” podatek dochodowy.

    Jest to nie tylko absurdalne i nielogiczne, ale także bardzo destrukcyjne dla procesów inwestycji kapitałowych finansujących rozwój gospodarczy Polski.

    Art. 2 pkt 4
    zmiana w Ustawie o PDoOP w art. 12 ust 4 pkt 22 w dodanym punkcie 23
    oraz
    w art. 16 w dodanym pkt 8g
    odniesiono się tylko do „udziałów i akcji”.
    Analogicznie do zapisów odnoszących się do Przychodów art. 17 proponujemy doprecyzować definicje w określeniu kosztów w art. 12pkt 23 i art. 16 pkt 8g tj.:
    proponuje się w nawiasie po słowie „akcji” dodać „warrantów”
    przyjmując brzmienie: „… na nabycie udziałów ( akcji lub warrantów) w spółce kapitałowej zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”
    lub podać nazwę łączną kategorii dla udziałów, akcji i warrantów – „Papiery Wartościowe”
    przyjmując brzmienie: … „na nabycie udziałów lub papierów wartościowych w spółce kapitałowej w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”.

    2. Umożliwienia rozwoju rynku venture capital w Polsce

    Umożliwienie funkcjonowania sektora venture capital jest strategicznie ważnym komponentem budowy innowacyjnej gospodarki.

    Kluczowym elementem funkcjonowania finansujących innowacyjne przedsiębiorstwa fundusze VC ( wspólnego inwestowania), jest zapewnienie instytucjonalnym czy prywatnym inwestorom braku dodatkowego podwójnego opodatkowania CIT na poziomie dochodu podmiotu wspólnego inwestowania i pozostawienie tylko opodatkowania jednokrotnego na poziomie dochodu osiągniętego przez inwestora tak, jakby inwestował sam bezpośrednio w spółkę.
    Wprowadzona w życie Ustawa o Innowacyjności, wprowadziła tą zasadę w sposób ułomny zwalniając z podwójnego opodatkowania fundusze venture capital tylko w inwestycjach dokonanych w latach 2016 i 2017 (Art. 14. 1. Zwalnia się z podatku dochodowego od osób prawnych, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, dochód z tytułu zbycia udziałów (akcji), nabytych w 2016 r. albo 2017 r. przez spółkę kapitałową lub spółkę komandytowo-akcyjną, której:…”

    Postulujemy aby w art. 14 słowa „nabytych w 2016r albo w 2017r”
    zamienić na:

    „nabytych w latach 2016 – 2020” tak aby tym zwolnieniem objąć okres inwestowania w całym okresie trwania programu POIR.

    Pomijamy fakt, że we wszystkich krajach Unii Europejskiej (za wyjątkiem Polski) i na Świecie podmioty wspólnego inwestowania (Venture Capital) nie są opodatkowane CIT ponieważ ich transparentność podatkowa jest normą i podstawą ich funkcjonowania.

    Jednocześnie zwracamy uwagę, że aby spółka komandytowo-akcyjna mogła pełnić skutecznie funkcję podmiotu prawnego dla instytucji wspólnego inwestowania, przy założeniu, że fundusz w formie SKA nie będzie miał prawa odliczeń VAT, to usługi komplementariusza jako podmiotu zarządzającego funduszem SKA powinny również być zwolnione z VAT analogicznie jak to jest w przypadku podmiotów zarządzających funduszami w formie FIO czy FIZ.

    3. Wspierania prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej

    Uznanie za koszt podatkowy udokumentowanych, zawartych w odpowiednim sprawozdaniu raportowym wydatków poniesionych przez przedsiębiorcę na prace badawczo – rozwojowe w momencie poniesienia wydatku niezależnie od faktu ich zakończenia pozytywnego, czy zakwalifikowania do inwestycji nieudanych podniesie skłonność przedsiębiorców do dokonywania takich wydatków.

    Dzisiejsze przepisy nawet po przyjęciu w ubiegłym roku Ustawy o Innowacyjności (prawo do uznania za koszt podatkowy do 30% poniesionego wydatku) ciągle skłaniają przedsiębiorców do zaniżania tych wydatków i księgowania części z nich w koszty okresów bieżących aby uzyskać na tej części wydatków tarczę podatkową, co jest zjawiskiem niepożądanym i fałszuje statystyki realnych ponoszonych wydatków na B+R w Polsce.

    Aby przyjęty w obowiązującej ustawie zapis nie był martwy i wywołał oczekiwany skutek należy wprowadzić zapisy co najmniej czyniące księgowanie ponoszonych wydatków na rozwój produktów w koszty lub ich wykazywanie w nakładach na B+R neutralne podatkowo dla przedsiębiorcy.

    W związku z czym w Ustawie należy dokonać zmian uznających za koszt kwalifikowany wydatków uprawniających do uznania za koszt uzyskania przychodu okresów w jakich ich dokonano w wysokości 100% ich poniesienia na prace badawczo –rozwojowe przez przedsiębiorcę.

    Wprowadzając taki zapis, ustawodawca osiągnie efekt neutralności dla decyzji przedsiębiorcy w związku z czym można oczekiwać, że będzie odważniej podejmował decyzje o przeznaczaniu większych kwot na rozwój nowych produktów i badania B+R oraz je właściwie księgował i raportował jako wydatki poniesione na niezakończone prace B+R nie będąc za ten sposób księgowania „karany” podatkiem CIT.

    Przewodniczący
    Komitetu ds. Nowych Technologii i Innowacji
    Krajowa Izba Gospodarcza

    Zygmunt Grajkowski

  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych (dalej: „dyrektywa klasyczna 2014/24/UE”) oraz dyrektywa 2014/25/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych (dalej: „dyrektywa sektorowa 2014/25/UE”) zawierają regulacje podlegające obligatoryjnemu wdrożeniu do polskiego porządku prawnego.

    Uwaga ogólna – celem przedmiotowego projektu jest implementacja obu dyrektyw – dyrektywy klasycznej 2014/24/UE oraz dyrektywy sektorowej 2014/25/UE do polskiego porządku prawnego. Projekt nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych należy uznać za idący w dobrym kierunku i zawierający szereg rozwiązań prawnych wspierających budowę rynku konkurencyjnego, w tym z udziałem przedsiębiorców z sektora MSP.

    Uwagi szczegółowe:

    I.
    Nie możemy natomiast na tym etapie prac poprzeć wprowadzenia zapisów dotyczących zamówień udzielanych w tzw. „trybie in-house” w brzmieniu przedstawionym w projekcie (art. 4e. projektu ustawy). Nasze stanowisko opieramy na następujących przesłankach:

    1. Krajowa Izba Gospodarcza wspiera rozwój konkurencyjnego rynku, jak również staje w obronie polskich podmiotów gospodarczych, a w szczególności zaliczanych do grupy MSP. Tymczasem proponowany projekt zawiera groźne dla konkurencyjnego rynku zapisy, dotyczące wyłączeń w tzw. trybie in-house, tj. możliwości bezprzetargowego zlecania szerokiego spektrum usług, co w praktyce może prowadzić do monopolizację szeregu działalności na rynku i zwiększenia obciążeń z tytułu renty monopolowej konsumentów. Nie kwestionujemy generalnej potrzeby implementacji przedmiotowej dyrektywy do prawa krajowego, zwracamy jednak uwagę, że Polska nie powinna i nie musi narzucać sobie reżimów osłabiających konkurencyjność rynku, zwłaszcza tam, gdzie ten rynek od długiego czasu funkcjonuje na zasadach konkurencyjnych. Pozwalamy sobie również zwrócić uwagę na ważny argument, iż in-house jest całkowicie niedozwolony, jeśli jedynym jego „celem” zastosowania jest likwidacja konkurencji, a nie inne – jasno wyeksplikowane – cele jak np. brak podaży usług. Zwracamy również uwagę na rozliczne manipulacje, jakim mogą być poddane przedmiotowe zapisy w zakresie wyłączeń od stosowania Prawa zamówień publicznych w przypadku ich mało precyzyjnego zdefiniowania i opisania, jak również na niebezpieczeństwo monopolizacji wielu rynków, do tej pory funkcjonujących na zasadach konkurencyjnych.

    2. Zważywszy na fakt, że głównym celem przedmiotowej dyrektywy jest tworzenie warunków do rozwoju konkurencyjnego rynku, a nie jego ograniczanie i tylko w tym kontekście można rozpatrywać szczególne przypadki do których ma zastosowanie tzw. tryb in-house, przy czym przypadki te w art. 12 dyrektywy 2014/24/UE zostały obwarowane szczegółowymi wymaganiami, których spełnienie winno być precyzyjnie zdefiniowane i opisane. Dodatkowo podnosimy, że w/w dyrektywa nie zmusza krajów członkowskich do wpisywania do prawa krajowego konieczności stosowania trybu in-house do całego rynku, jak i poszczególnych jego branż – jest to naszym zdaniem swoboda i wybór kraju członkowskiego. W różnych sektorach gospodarki, gdzie istnieje konkurencyjny rynek i udział sektora prywatnego często przekracza 60 – 70% wprowadzenie trybu in-house bez wcześniejszej analizy jego skutków mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionego i szybkiego wyrugowania rzeszy konkurentów z rynku, a to często są polskie przedsiębiorstwa z sektora MSP, co dodatkowo nakazuje zachować szczególną ostrożność ze względu na konsekwencje prawne „wywłaszczenia” grupy przedsiębiorców prywatnych z udziału w rynku, w tym konsekwencje na poziomie ETS.

    2. W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej, w sytuacji wprowadzania i stosowania trybu in-house celowe wydaje się być dodanie kilku ważnych wymagań, całkowicie oczywistych na gruncie całościowo analizowanego prawa europejskiego i rozwoju konkurencyjnego rynku, w tym:

    a) obowiązku uzasadnienia decyzji o realizacji zadań publicznych z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego (in-house), w szczególności poprzez analizę sytuacji na danym rynku wykazującą, że zadanie to nie jest/nie może być należycie realizowane z wykorzystaniem zwykłych mechanizmów rynkowych;

    b) obowiązku upubliczniania stosownej informacji z odpowiednim wyprzedzeniem oraz pertraktacji z innymi uczestnikami rynku;

    c) obowiązku rzetelnego wyliczania kosztów realizacji danego zadania z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego, w szczególności w stosunku do kosztów realizacji tego zadania przez innych przedsiębiorców;

    d) opisu mechanizmu wynagrodzenia oraz wskaźników służących do obliczania, kontrolowania i przeglądu wysokości wynagrodzenia przekazywanego przez zamawiającego tzw. podmiotowi wewnętrznemu;

    e) obowiązku stałego weryfikowania spełniania przesłanek utrzymania koncepcji in-house podczas całego okresu realizacji zadania oraz realizacji obowiązków sprawozdawczych związanych z ww. wymogami;

    f) skutecznego mechanizmu kontroli nad decyzjami zamawiających zamierzających skorzystać z trybu in-house (w warunkach polskich chodzi, m.in. o nadanie KIO, RIO, UOKiK, sądom powszechnym bądź administracyjnym kompetencji w zakresie kontroli wykorzystywania koncepcji in-house), w tym wdrożenia skutecznych procedur antykorupcyjnych i zapobiegających nepotyzmowi.

    Zważywszy na wyżej podniesione argumenty oraz na informacje medialne Ministerstwa Rozwoju o konieczności dokonania w nieodległym czasie „gruntownej nowelizacji” ustawy poprzez stworzenie nowej ustawy o zamówieniach publicznych stoimy na stanowisku, że wdrożenie trybu In-house wymaga rzetelnych i gruntownych analiz skutków wdrożenia tego trybu do gospodarki polskiej, w tym skutków ekonomicznych, prawnych i społecznych. Czasu i dialogu interesariuszy rynku wymaga optymalne przygotowanie takich zapisów, które pozwolą na wdrożenie tego trybu przy jednoczesnym zabezpieczeniu tysięcy podmiotów do tej pory funkcjonujących na konkurencyjnym rynku, w tym w znacznej części polskich przedsiębiorstw z sektora MSP. Dlatego proponujemy wycofanie zapisów art. 4e z projektu ustawy i rozpoczęcie prac nad ich przygotowaniem wraz z rzetelnymi analizami oceny skutków regulacji, celem umieszczenia w „dużej nowelizacji” ustawy o zamówieniach publicznych.

    II. Projektowany art. 29 ust 5 w brzmieniu „ jeżeli przedmiot zamówienia na Usługi lub roboty budowlane obejmuje wykonywanie pracy określonej w art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1976 r. -Kodeksu pracy (Dz. U. z 2015 r. poz. 1066, ze zm.,) zamawiający wymaga, aby osoby wykonujące czynności przy realizacji zamówienia były zatrudnione przez wykonawcę lub podwykonawcę na podstawie umowy o pracę”.

    Art. 22. § 1 Kodeksu pracy stanowi, iż ”przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem”.

    W naszej ocenie celem zmian w Prawie zamówień publicznych powinno być zapewnienie realizacji w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego zasad celowego, oszczędnego i efektywnego wydatkowania środków przeznaczonych na finansowanie zamówienia. Rozumiemy intencję projektodawcy, jednakże stwierdzamy, iż kryterium zatrudnienia jest kontrowersyjne w zastosowanej formie. „Etatyzacja zamówień” nie ograniczy konkurowania najniższą ceną w przetargach. Tak skonstruowany zapis jest zapisem sztywnym, czyli obejmuje cały zakres zamówień na usługi lub roboty budowlane i wszystkich uczestników – m.in. bez względu na ich specyfikę i czas trwania (vide zamówienia krótkotrwałe). Dodatkowo, problemem wynikającym z proponowanego zapisu będzie dla Zamawiącego problem kwalifikacji czynności realizowanych w danym zamówieniu.

    Podsumowując, przedstawione rozwiązanie powinno nie tylko promować zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, ale także mieć na celu zapewnienie jakości i racjonalności. Zaproponowane rozwiązanie w sposób znaczący ogranicza zasadę swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższą propozycję oceniamy negatywnie.

    III. Projektowany art. 91 aa – „kryterium kosztu można określić z wykorzystaniem podejścia opartego na rachunku kosztów cyklu życia” Z uwagi na fakt, iż to kryterium jest zagadnieniem o dość wysokim stopniu skomplikowania, wymagającym od Zamawiającego szerokiej m. in. wiedzy technicznej i ekonomicznej, już na etapie projektu widzimy konieczność zorganizowania przez projektodawcę stosownych szkoleń związanych z praktycznym wykorzystaniem tegoż kryterium kosztu.

    Podsumowując, nowelizacja Prawa zamówień publicznych jest konieczna z uwagi na obligatoryjność wdrożenia do polskiego porządku prawnego obu wskazanych dyrektyw. W ocenie KIG potrzebne są kompleksowe zmiany ustawy o zamówieniach publicznych.

    Warszawa, dnia 1 luty 2016 r.

  • poniedziałek, 02.03.2015
    Prawo wodne jest jednym z najtrudniejszych praw materialnych. Konsekwencje przyjętych w nim rozwiązań mają bowiem zasadniczy wpływ nie tylko na właściwy stan i gospodarowanie zasobami wodnymi ale również na rozwój społeczny i gospodarczy, w tym m.in. transportu wodnego, energetyki, rolnictwa, gospodarki komunalnej, turystyki i rekreacji wodnej.

    W związku z tym bardzo istotnym dla skutków wprowadzanych regulacji prawnych jest więc nie tylko zapewnienie spójności proponowanych rozwiązań z innymi przepisami prawnymi ale również zapewnienie zasady wspólnoty interesów przy realizacji zadań przez administrację rządową, samorządową, interesariuszy z uwzględnieniem społeczności lokalnych. Oznacza to potrzebę stworzenia spójnego systemu umożliwiającego, przy zachowaniu zasady zrównoważonego rozwoju, z jednej strony zapewnienie odpowiedniego stanu jakościowego i ilościowego wód, z drugiej strony warunków do rozwoju gospodarczego.

    Projekt ustawy Prawo wodne nie spełnia powyższego warunku. Podstawowym mankamentem tego dokumentu jest brak projektów aktów wykonawczych co uniemożliwia nie tylko rzetelną ocenę skutków ekonomicznych i gospodarczych przyjętych rozwiązań, ale także rozwiązań systemowych. Kluczowe znaczenie proponowanych regulacji dla podmiotów gospodarczych – interesariuszy, ma przyjęta zasada zwrotu kosztów usług wodnych. Kwestia ta powinna być przedmiotem szczególnej troski i wnikliwej analizy, której nie przedstawiono w opiniowanym projekcie Prawa wodnego, gdyż implikuje ona określone skutki ekonomiczne dla podmiotów gospodarczych, które dotychczas były zwolnione z tych opłat (energetyka, rolnictwo). Przyjęcie w projekcie ustawy generalnej zasady zwrotu kosztów usług wodnych przez użytkowników, w tym m.in. energetykę, stawia w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej polskie podmioty gospodarcze obniżając ich konkurencyjność. Brak jest również opisów mechanizmów wyznaczania wysokości stawek i oceny jak one wpłyną na kondycję obciążanych podmiotów? Od kiedy zostaną one wprowadzone? W dniu wejścia ustawy w życie czy później?

    Problem ten budził i budzi wiele kontrowersji wśród państw członkowskich UE z powodu wyżej wspomnianych skutków ekonomicznych. Wynika on z bardzo nieprecyzyjnego sformułowania pojęcia „usługi wodne” w art.2 pkt 38 Ramowej Dyrektywy Wodnej i jego szerokiej interpretacji przez KE. W swoim orzeczeniu z dnia 11 września 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił skargę Komisji Europejskiej skierowaną przeciwko RFN – wskazując, że nie uchybiła ona zobowiązaniom wynikającym z Ramowej Dyrektywy Wodnej stosując uregulowania krajowe, w tym odnoszące się do zwolnienia m.in. piętrzenia wody do celów produkcji energii elektrycznej z obowiązku zwrotu kosztów usług wodnych. Warto nadmienić, że stanowisko RFN w tej kwestii poparły Austria, Dania, Finlandia, Wielka Brytania Węgry i Szwecja.

    Projekt ustawy Prawo wodne nie zawiera regulacji prawnych, które rozwiązywałyby podstawowy problem gospodarki wodnej jakim jest stałe niedofinansowanie utrzymywania rzek i urządzeń wodnych. Twierdzenie, że wprowadzenie ustawy zapewni finansowanie potrzeb gospodarki wodnej nie jest poparte wyczerpującymi analizami, a przedstawione korzyści prezentują się nader skromnie na tle potrzeb. Brak przedstawienia realnych kosztów utrzymywania rzek i urządzeń wodnych (np. wałów przeciwpowodziowych, które przejdą w administrację nowo tworzonych zarządów dorzeczy) jak również rzek pozostających w zarządzie samorządów, które zostały pominięte w przedstawionych w uzasadnieniu kalkulacjach. Oczywiście niemożliwe było przedstawienie rzetelnych kalkulacji tych kosztów w sytuacji gdy brak jest propozycji podziału rzek na rządowe i samorządowe. W kalkulacjach przedstawione są bowiem koszty i majątek gospodarki wodnej pozostający jedynie w gestii Ministra Środowiska (RZGW). Pominięto majątek podległy marszałkom województw oraz ponoszone koszty na jego utrzymywanie. Są to zadania zlecone przez Państwo (budżet). Marszałkowie administrują obecnie około 120 tys. km rzek, na ogólną ich ilość 146 tys. km, a więc ponad 82%!!! Koszty utrzymywania tysięcy obiektów na tych ciekach i utrzymywania samych cieków oraz towarzyszące im koszty osobowe nie zostały wykazane w kalkulacjach. Ocenę skutków wprowadzenia reformy utrudnia a wręcz uniemożliwia jak już wspomniano brak wykazu rzek przypisanych poszczególnym administratorom. Brak też informacji o wartości majątku gospodarki wodnej, a więc trudno mówić o realnych kosztach jego utrzymywania i korzyściach płynących z proponowanej reformy.

    Projekt utrzymuje rozproszenie kompetencji i brak odpowiedzialności za żeglugę śródlądową. Brak jest zapisów, które świadczyłyby, że nowe Prawo wodne będzie komplementarne z zaleceniami i polityką UE w dziedzinie rozwoju żeglugi śródlądowej takimi jak:

    Biała księga- Plan utworzenia jednolitego europejskiego obszaru transportu – dążenie do osiągnięcia konkurencyjnego i niskoemisyjnego systemu transportu Bruksela KOM (2011) 144. Wersja ostateczna Komisja Europejska z 28 marca 2011 r.,

    Komunikat Komisji w sprawie promocji żeglugi śródlądowej „NAlADES” Zintegrowany Europejski Program Działań na Rzecz Żeglugi Śródlądowej z dnia17 stycznia 2006 r.,
    Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 6 lutego 2014 r. w sprawie NAIADES II- programu działań na rzecz żeglugi śródlądowej NAIADES II,
    Decyzja nr 1692/96 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 lipca 1996 r. w sprawie wspólnotowych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej,
    Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1315/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. w sprawie unijnych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej i uchylające decyzję nr 661/2010/UE,
    Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 1316/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. ustanawiające instrument „Łącząc Europę”, zmieniające rozporządzenie (UE) nr 913/2010 oraz uchylające rozporządzenia (WE) nr 680/2007 i (WE) nr 67/2010.

    Projekt nie uwzględnia potrzeb transportu wodnego i zablokuje prowadzenie żeglugi śródlądowej i rozwój dróg wodnych. Zagadnienie dróg wodnych nie jest uregulowane w żadnym innym akcie prawnym. Zaproponowane regulacje w projekcie Prawa wodnego nie gwarantują poprawy bardzo złego stanu śródlądowych dróg wodnych i stoją w sprzeczności z polityką transportową Polski, gdzie zaproponowano rozwój tej gałęzi transportu. Tym samym nie są uwzględnione potrzeby przedsiębiorców związanych z żeglugą śródlądową, uniemożliwiając zrównoważony rozwój gospodarczy oparty na najbardziej ekologicznej gałęzi transportu, jakim jest żegluga śródlądowa i oddala szanse wykorzystania tej trzeciej gałęzi (wg definicji unijnych korytarzy transportowych) do rozwoju w szczególności zachodnich i północnych regionów Polski. Może w tej sytuacji należałoby rozważyć uchwalenie odrębnej ustawy o drogach wodnych, która regulowałaby przepisy dotyczące rozwoju i modernizacji dróg wodnych oraz gospodarczego wykorzystywania dla rozwoju obszarów przyległych. Ustawa powinna ustalać m.in. szczegóły funkcjonowania Centralnego Funduszu Żeglugi, zakładać możliwość realizowania inwestycji w transporcie wodnym na zasadach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP) lub Partnerstwa Publiczno-Społecznego (PPS). Powinna zakładać możliwość oddawania niektórych dróg wodnych podmiotom gospodarczym lub gminom szczególnie do uprawiania turystyki i rekreacji wodnej.

    W projekcie Prawa wodnego nie uwzględniono konieczności dalszego integrowania ochrony i zrównoważonego gospodarowania wodą z innymi dziedzinami takimi jak hydroenergetyka, transport, rolnictwo, rybołówstwo, polityka regionalna i turystyka, ochrona środowiska i wpływu na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych w tym CO2. Brak jest zapisów, które świadczyłyby, że nowe Prawo wodne będzie komplementarne z politykami UE w tych dziedzinach.

    W uzasadnieniu do projektu ustawy Prawo wodne podkreśla się, że głównym efektem proponowanych rozwiązań będzie usprawnienie zarządzania gospodarką wodną. Zaproponowany system będzie w rzeczywistości bardziej skomplikowany, rozbudowany i niejednoznaczny kompetencyjnie. Wystarczy porównać schematy blokowe. Po co dublować kompetencje zarządzania? Po co komu dwa centralne organy decyzyjne (Ministerstwo Środowiska i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej) co znacząco wydłuży proces decyzyjny i znakomicie rozbuduje biurokrację m.in. w wyniku rozrostu wszelkiego rodzaju sprawozdawczości, nadzorów i kontroli. Przedstawione graficznie schematy są nieporównywalne, nie mają tego samego zakresu informacji np. na aktualnym nie ma użytkowników i schematu pozwoleń wodnoprawnych, a na nowym z kolei jest on niepełny bo nie ma w nim starostów. Na nowym schemacie nie ma żadnego powiązania między strukturami marszałka a resztą schematu. Pojawiają się instytuty a nie państwowe służby i nie wiadomo czy są one podległe Ministerstwu Środowiska. Brak jest innych resortów-resortu rozwoju regionalnego i infrastruktury oraz resortu rolnictwa i powiązań z nimi. Nie ma urzędów morskich (dyrektywa morska), wojewodów (zarządzanie kryzysowe). Materiał ten w żaden sposób nie nadaje się do merytorycznych porównań i zaciemnia obraz „rzekomych korzyści” ze zmian.

    Proponowana w projekcie ustawy Prawo wodne likwidacja Urzędów Żeglugi Śródlądowej i przejęcie zadań dyrektora Urzędu Żeglugi Śródlądowej przez dyrektora Urzędu Gospodarki Wodnej stworzy sytuację, w której minister właściwy do spraw transportu będzie naczelnym organem administracji żeglugi śródlądowej, natomiast organami terenowymi będą dyrektorzy urzędów gospodarki wodnej, podlegli ministrowi właściwemu do spraw gospodarki wodnej. Stworzy to dualizm kompetencyjny, raczej nie spotykany i szkodliwy dla prawidłowych systemów zarządzania, w którym minister właściwy do spraw transportu jako naczelny organ administracji żeglugi śródlądowej, odpowiedzialny za zapewnienie odpowiednich warunków rozwoju oraz bezpieczeństwa żeglugi śródlądowej, nie będzie posiadał bezpośredniego nadzoru nad terenowymi organami wdrażającymi i egzekwującymi prawo na śródlądowych drogach wodnych.

    Również brak logicznego uzasadnienia dla propozycji lokowania siedziby zarządu dorzecza Wisły w Bydgoszczy. Nie ma to uzasadnienia ani strategicznego, ekonomicznego, czy nawet historycznego. W Bydgoszczy nie ma kadry, siedziby, tradycji. Ponadto Bydgoszcz leży na granicy obszarów dorzeczy – na wododziale. Bardziej wskazane byłyby Kraków albo Warszawa z uwagi na dotychczasowe zaplecze kadrowe i możliwość wykorzystania dotychczasowych siedzib RZGW. Tymczasem w Bydgoszczy będzie tworzona siedziba od zera – bez kadr i zaplecza biurowego zwiększając znacząco koszty reformy gospodarki wodnej co całkowicie pominięto w uzasadnieniu i ocenie skutków proponowanych rozwiązań.

    Likwidacja RZGW / UGW w Gliwicach jest mało przekonywująca. Jeżeli argumentem jest to że obszarem działania są dwa regiony wodne położone w dwóch dorzeczach Wisły i Odry, to jest to argument chybiony. Wszystkie RZGW (z wyjątkiem Poznania) mają pod swoją administracją regiony wodne położone w różnych dorzeczach i RZGW Gliwice nie był tu wyjątkiem. Akurat wododział Wisły i Odry na Śląsku stanowi i tak ścisły organizm wodno gospodarczy, z niezmiernie skomplikowaną strukturą użytkowania zasobów wodnych z wieloma przerzutami pomiędzy dorzeczami, szkodami górniczymi i trudną do zidentyfikowania granicą hydrograficzną, że w pewnym sensie już sztuczne podzielenie tego obszaru pomiędzy UGW Wrocław i Kraków może wywołać poważny chaos administracyjny.

    Zgodnie z logiką, polityką państwa, jak również polityką Unii Europejskiej gospodarka, w tym także wodna powinna służyć społeczeństwu.
    Przykładowo na obszarze całego RZGW w Szczecinie mieszka ok. 1,6 mln mieszkańców, RZGW w Gańsku ok. 4,1 mln, gdy na obszarze RZGW w Gliwicach ok. 5 mln mieszkańców.

    Zakres korzystania z wód na terenie proponowanej do likwidacji jednostki świadczy o nie banalnej roli w gospodarowanie wodami na obszarze Śląska. Na Górnym Śląsku funkcjonuje również 9 istotnych z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej zbiorników retencyjnych. Na ternie zlewni RZGW Gliwice, prowadzą działalność 34 zakłady górnicze mające znaczący wpływ na wody i obiekty, tak powierzchniowe jak i podziemne, co nie występuje w innych zlewniach obecnych RZGW.

    Stanowisko Krajowej Izby Gospodarczej poprzedziły działania Komitetu Gospodarki Wodnej KIG, który analizował projekt nowego prawa wodnego zarówno poprzez wysłuchanie opinii szeregu specjalistów, zapoznawanie się ze stanowiskami: instytucji państwowych, samorządowych, interesariuszy gospodarczego korzystania z wód, organizacji społeczno-zawodowych i dyskusje Komitetu. Oprócz uwag generalnych, które uznano za słuszne i na bazie których oparto stanowisko KIG, zapoznano się z bardzo dużą ilością uwag szczegółowych, które również zasługują na rozważenie i wsparcie w zdecydowanej większości, ze względu na ich konstruktywny charakter. Stąd też zakładamy, że te propozycje zostaną ujęte w kierowanych do Rządu i Sejmu „Stanowiskach” poszczególnych instytucji i zostaną rozważone w dalszych pracach nad projektem ustawy „prawo wodne”.

  • wtorek, 13.01.2015

    Po kilku latach obowiązywania ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym oraz budowy krajowego systemu zbierania i przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, wskazujemy na szereg problemów i nieprawidłowości w krajowym systemie odzysku i recyklingu, które od długiego czasu uniemożliwiają uczciwą konkurencję i jego prawidłowy rozwój, jak również zagrażają faktycznej realizacji ustawowych obowiązków odzysku i recyklingu przez uczciwych przedsiębiorców. Sytuacja ta zdaniem przedsiębiorców obecnie osiągnęła swój punkt krytyczny wymagający zdecydowanych działań odpowiedzialnej administracji.

    Z przykrością stwierdzamy, że obecny system nie zapewnia warunków dla uczciwej konkurencji oraz rozwoju rynku opartego na standardach obowiązujących w UE. Przedsiębiorcy wskazują, że nie są przestrzegane standardy przetwarzania ZSEE, brak jest skutecznej kontroli i nadzoru rynku, a publikowane oficjalnie dane obarczone są poważnymi błędami. W ocenie wielu przedsiębiorców dialog społeczny nie jest partnerski, a tworzenie nowego prawa jest opóźnione i podlega niejasnym regułom. Zamiast rozwoju systemu i wykorzystania olbrzymiego potencjału surowcowego, finansowego i społecznego, nadal rozwija się szara strefa, „handel kwitami” i inne zjawiska patologiczne w systemie ZSEE. Dlatego z naciskiem wskazujemy, że same zmiany prawa nie wystarczą do zbudowania efektywnego systemu gospodarowania odpadami i eliminacji nieprawidłowości. Poważnym problemem jest obecnie egzekucja prawa.

    W szczególności wskazujemy na zjawiska i problemy podnoszone wcześniej przez branżę:

    1. Brak skutecznego aparatu nadzoru i kontroli nad systemem ZSEE, co powoduje nieopłacalność i wycofywanie się przedsiębiorstw, najczęściej polskich małych i średnich firm, z rynku przetwarzania odpadów.
    nadal zbyt duży udział w rynku ma niezgodna z wymaganiami prawa zbiórka ZSEE realizowana poza systemem raportowym stworzonym przez WIOŚ/GIOŚ, jak również przetwarzanie odpadów, zwłaszcza tych najbardziej niebezpiecznych, a zarazem kosztownych odbywa się często poza legalnie działającymi zakładami przetwarzania. z naszych informacji i analiz wynika uzasadnione podejrzenie, że część przedsiębiorców fałszuje sprawozdania i raporty zmieniając kody odpadów oraz podając niezgodne z rzeczywistością wielkości zebrane i przetworzone, co nie spotyka się z odpowiednią reakcją odpowiedzialnych organów administracji, system nadzoru i kontroli jest przestarzały, zbiurokratyzowany i nieskuteczny, co potwierdzone zostało nawet w oficjalnym raporcie GIOŚ (pkt 5).

    2. Uzdrowienie i naprawienie tej krytycznej sytuacji nie jest niestety przewidziane w projekcie nowej Ustawy o ZSEE, co naszym zdaniem jest poważnym błędem grożącym utratą na kilka lat szansy na skuteczne zbudowanie efektywnego systemu odzysku i recyklingu ZSEE, z projektu Ustawy procedowanego w Sejmie RP wykreślane są stopniowo dobre rozwiązania i pomysły Ministerstwa Środowiska, uwzględniane w Założeniach do Ustawy i jej wcześniejszych wersjach, publiczne deklaracje przedstawicieli odpowiedzialnej administracji dotyczące niepodejmowania zdecydowanych działań naprawczych są odbierane przez stronę społeczną jako brak woli politycznej do naprawienia błedów systemu i skutecznego stosowania prawa, wskazujemy, że obecny projekt Ustawy zawiera luki prawne, które będą zapewne wykorzystane dla dalszego funkcjonowania i rozwoju „szarej strefy” w tej branży,
    pomimo prac nowelizacyjnych toczących się od ponad roku Ustawa jest już opóźniona o co najmniej rok w stosunku do terminu wyznaczonego w Dyrektywie, w nowych zapisach nie uwzględniano szeregu zgłoszonych przez uczestników rynku propozycji znajdujących poparcie większości stron dialogu społecznego (np. elektroniczny system monitoringu odpadów).

    Krajowa Izba Gospodarcza, reprezentując szerokie gremium przedsiębiorców dba o rozwój uczciwego i konkurencyjnego rynku. Dlatego apelujemy o wprowadzenie koniecznych zmian prawnych, które umożliwią budowę i funkcjonowanie rynku ZSEE opartego na rzetelnych i specjalistycznych firmach z branży gospodarowania odpadami, w tym na inwestorach posiadających spełniające wymagania BAT zakłady przetwarzania ZSEE. Wskazujemy, że rynek ten musi być oparty na faktycznym stosowaniu zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a rzetelni producenci sprzętu elektrycznego i elektronicznego muszą mieć gwarancję, że wnoszone przez nich do systemu odzysku i recyklingu środki finansowe będą efektywnie wykorzystane. Branża przedsiębiorców oczekuje, że rola Państwa Polskiego nie będzie sprowadzana wyłącznie do uchwalania kolejnych ustaw i wydawania rozporządzeń, ale będzie dotyczyć również zapewnienia ich wdrożenia i skutecznej egzekucji prawa. Zwracamy uwagę, że brak podjęcia zdecydowanych działań przez odpowiedzialną administrację stanowi przyzwolenie na powszechnie znane zjawiska patologiczne i nieprawidłowości oraz może być traktowane jako zgoda na dalsze uszczuplanie budżetu Państwa Polskiego przez nieuczciwych graczy rynkowych.

    Uważamy, że priorytetem winna być ochrona środowiska oraz rozwój gospodarczy sektora zbierania i przetwarzania ZSEE, w tym wspieranie rozwoju krajowych MSP. Stoimy na stanowisku, że w tak wyjątkowym przypadku, na rynku, na którym od lat wzrasta udział „szarej strefy”, a kolejne zmiany prawa nie przynoszą oczekiwanych efektów, należy przedsięwziąć niezbędne środki, które przywrócą wiarę środowiska uczciwych przedsiębiorców w skuteczne państwo prawa. Zważywszy na cele gospodarcze realizowane przez KIG, nasz apel jest wyjątkowy, ponieważ wskazuje na konieczność wzmocnienia i dania dodatkowych kompetencji dla służb kontrolnych, przynajmniej do czasu skutecznego usunięcia z obrotu gospodarczego groźnych patologii, uniemożliwiających rozwój uczciwej konkurencji na rynku.

    Wskazujemy ponadto, że podnoszone wyżej problemy nie dotyczącą wyłącznie rynku ZSEE, ale z wieloma podobnymi problemami od lat boryka się również branża gospodarki odpadami opakowaniowymi i zużytymi bateriami. Dlatego fundamentalne znaczenie dla rozwoju konkurencyjnego rynku i funkcjonowania rzetelnych przedsiębiorców, jak również pośrednio dla budżetu kraju ma skuteczne rozwiązanie podnoszonych przez nas problemów.

    Deklarujemy nasze wsparcie dla działań naprawczych w całej gospodarce odpadami i służymy konkretnymi propozycjami w tym zakresie.

  • środa, 12.02.2014
    Krajowa Izba Gospodarcza wyraża zaniepokojenie decyzją w sprawie odwołania Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej ze składu orzekającego w ramach kluczowego dla rynku odpadów komunalnych postępowania odwoławczego dotyczącego przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów z terenu m. st. Warszawy.

    Ubolewamy, że przed rokiem zabrakło szerszej dyskusji z przedsiębiorcami i mieszkańcami o modelu gospodarowania odpadami w Stolicy, a odpowiedzialni za gospodarkę odpadami urzędnicy nie skorzystali z doświadczeń i pomocy ekspertów oraz praktyków. Gdyby doszło do wymiany poglądów i pogłębionych konsultacji społecznych najprawdopodobniej nie doszłoby do sytuacji, z jaką mamy do czynienia obecnie.

    Obserwujemy, iż forsowane przez władze Warszawy rozwiązania w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi nie przynoszą oczekiwanych efektów. Zmiana składu orzekającego KIO sugeruje niezbicie, iż nie ma politycznej woli przyznania się do popełnionych błędów i podjęcia próby ich naprawienia w oparciu o dialog ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami.

    Prawo zamówień publicznych powinno służyć zachowaniu jawności, przejrzystości i bezstronności na każdym z etapów postępowania, a szczególnie na etapie odwołań. W ocenie KIG decyzja, na mocy której zmieniony zostanie skład orzekający KIO, wydaje się nie spełniać powyższych zasad.

    Warszawa, 12 luty 2014 r.

  • poniedziałek, 20.01.2014

    Propozycje przedłożone Ministrowi Środowiska w dniu 16 stycznia 2014 r .

    1. Przetargi gminne i pasywna rola gmin: powszechne nastawienie na „najniższą cenę” i częste przypadki „ryczałtowych rozliczeń” bez wnikania w masę odbieranych odpadów i realizację właściwego zagospodarowania odpadów oraz przestrzegania hierarchii postępowania z odpadami, zła jakość specyfikacji przetargowych, brak faktycznej kontroli gmin w zakresie postępowania z odpadami po ich odbiorze od mieszkańców, w tym sposobu ich zagospodarowania, sprzeczność interesów gminy z ujawnianiem nieprawidłowości wybranych podmiotów wg „najniższej ceny”.

    Ocena zjawiska: powszechne i groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: zmiana ustawy.

    • rozdzielenie przetargów na odbiór i zagospodarowanie, łączny przetarg możliwy tylko w wyjątkowych i określonych przypadkach,
    • przetarg na odbiór odpadów winien być dostępny dla większej liczby operatorów, ale w specyfikacji byłby wymóg dostarczania odpadów do wskazanych przez gminę instalacji RIPOK z regionu gospodarki odpadami,
      odrębne postępowanie dla wyłonienia instalacji RIPOK dla gminy – narzucenie kryteriów przetargowych dla zagospodarowania (50% cena, 30% za poziom technologiczny instalacji zapewniającej hierarchię postępowania z odpadami (instalacje RIPOK winny mieć nadawaną kategorię A, B lub C przy wpisywaniu do WPGO), 20% za zapewnienie ograniczania kierowania odpadów do składowania),
    • fakultatywny wybór przedsiębiorcy w nieruchomościach niezamieszkałych – rada gminy ma prawo zgodnie z zapisem ustawy podjąć uchwałę o objęciu obsługą nieruchomości niezamieszkałych, ale dla określonej grupy większych przedsiębiorców (np. wg określonej powierzchni użytkowej lokali użytkowych powyżej 500m2) jest prawo wyboru dla przedsiębiorcy w tym zakresie – czy chcą być obsługiwani przez gminę czy będą to robili i rozliczali sami przy pomocy uprawnionego podmiotu, przy czym powinni być zobowiązani do okresowego sprawozdawania do właściwego Urzędu Marszałkowskiego z kopią do wiadomości gminy. Powyższe wynika z ogromnych problemów z obsługą gminną w przypadku większych podmiotów gospodarczych, ponieważ odpady komunalne są tylko niewielką częścią wytwarzanego wolumenu odpadów w takim przedsiębiorstwie i na ogół mają oni umowę z jednym operatorem, który zapewnia im kompleksową obsługę. Takie podmioty mają często procedury bezpieczeństwa i zarządzania związane ze współpracą zewnętrzną, a operator gminny nie będzie w stanie dostosować się do wymagań poszczególnych przedsiębiorców w tym zakresie.
    • rozważenie rozwiązania problemu większych spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot na podobnej zasadzie jak wyżej.

    2. System gromadzenia odpadów – brak przestrzegania wymagań i standardów na poziomie gospodarstw domowych: różne systemy gminne w zakresie zbierania odpadów, brak standaryzacji, brak obowiązku selektywnej zbiórki, dowolna kolorystyka pojemników i worków, zła jakość selektywnej zbiórki, w szczególności w przypadku podziału na „suche” i „mokre” odpady, brak PSZOK-ów gminnych, umieszczanie w pojemnikach na zmieszane odpady odpadów niebezpiecznych, brak pracy z mieszkańcami, w tym powszechnych i skutecznych kampanii informacyjnych i edukacyjnych.

    Ocena zjawiska: umiarkowanie groźne dla systemu, ale utrudniające przetwarzanie odpadów w instalacjach.

    Propozycja naprawy: zmiana ustawy oraz zdyscyplinowanie gmin do przestrzegania wymagań prawa
    doprecyzowanie w ustawie obowiązku prowadzenia w każdej gminie selektywnej zbiórki odpadów (wycofanie fakultatywności)
    doprecyzowanie w ustawie lub rozporządzeniu Ministra Środowiska standardów w zakresie zbiórki selektywnej odpadów komunalnych
    3. Nadzór i kontrola drogi odpadów do instalacji przetwarzania: brak monitorowania przez gminy przewozu odpadów do RIPOK, brak weryfikacji ilościowej odbieranych odpadów, brak weryfikacji jakościowej zbiórki.

    Ocena zjawiska: umiarkowanie groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: zmiana ustawy prowadząca do zmotywowania gmin do lepszej kontroli drogi odpadów do wyznaczonych instalacji
    odrębny przetarg na odbiór odpadów będzie istotnie pomagał w prawidłowej ewidencji i dostarczeniu odpadów do wyznaczonej instalacji, ponieważ podmiot odbierający będzie musiał wylegitymować się potwierdzeniem dostarczenia rzeczywistej ilości odebranych odpadów do RIPOK pod rygorem braku zapłaty wynagrodzenia i kar umownych.

    4. Działalność części instalacji przetwarzania odpadów (RIPOK-i i instalacje zastępcze): niektóre instalacje nie spełniają wymagań dla RIPOK, brak nadzoru nad przekształcaniem odpadów w RIPOK, brak kontroli „produktów” po przekształceniu, swoboda w zakresie zmiany kodów odpadów, nastawienie na przekodowywanie w celu unikania opłat, przekazywanie odpadów kolejnym posiadaczom, celowe wydaje się wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności instalacji RIPOK za przekazane innym posiadaczom odpady, aż do potwierdzenia ich ostatecznego unieszkodliwienia lub zagospodarowania w procesach odzysku lub recyklingu.

    Ocena zjawiska: dość powszechne i groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: doprecyzowanie aktów wykonawczych, przegląd i weryfikacja instalacji wpisanych do WPGO, monitorowanie wejścia i wyjścia z instalacji, kontrola WIOŚ.

    5. Transport odpadów do miejsc nielegalnego składowania po zmianach kodów lub transport odpadów nie ujmowanych w ewidencji: na ogół zewnętrzne firmy oferują taką usługę transportową, część odpadów nie jest ujmowana w ewidencji, część odpadów po zmianach kodów jest wywożona jako frakcje mineralne lub pre-RDF, różne formy rozliczeń z przewoźnikami, część odpadów wywożona poza granice regionów lub województw, stworzył się dualny obieg odpadów, częściowo z takich możliwości korzystają również oficjalne RIPOK-i, w tym samorządowe np. ogłaszając przetargi na odbiór frakcji kalorycznych z instalacji, proceder trudny do namierzenia.

    Ocena zjawiska: umiarkowanie powszechne, ale rosnące i groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: zmiana rozporządzenia Ministra Środowiska w zakresie transportu odpadów – zaostrzenie procedury transportu odpadów, rejestracja dostawców na wyrobiskach, dokumentowanie odpadów transportowanych (KPO).

    6. Przekazywanie przez RIPOK-i znacznych ilości odpadów do składowania (po przetworzeniu) i korzystanie z niższych opłat marszałkowskich: zjawisko dość powszechne w odniesieniu do zmieszanych odpadów komunalnych, w niektórych instalacjach następuje zmiana kodów bez poddawania odpadów przetwarzaniu (bez wjeżdżania na halę), podmioty przekazujące korzystają ze znacznie niższej opłaty marszałkowskiej za deponowanie takich odpadów, brakuje projekcji wysokości stawek w perspektywie najbliższych kilku lat.

    Ocena zjawiska: powszechne i dość groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: rozporządzenie Ministra Środowiska – zmiana systemu opłat marszałkowskich poprzez ujednolicenie stawek oraz ich podwyższenie, kontrola RIPOK-ów, egzekwowanie naruszeń prawa.

    7. Przetwarzanie frakcji biodegradowalnych (pryzmy kompostowe, przetrzymywanie w rowach w ziemi, bezużyteczny i często szkodliwy dla środowiska produkt końcowy, praktyczny brak produkcji spełniającego normy kompostu): powstające „komposty” nie są przydatne dla celów użyźniania gleby i w znacznej części są wykorzystywane do składowania (na cele rekultywacyjne składowisk) przy znacznie niższej opłacie marszałkowskiej, w instalacjach wprowadza się „innowacyjne” technologie przetwarzania takich odpadów w rękawach z tworzyw sztucznych lub wykopanych w ziemi rowach, brakuje warunków dla produkcji kompostów spełniających normy, tworzy się fikcyjny system przetwarzania bioodpadów.

    Ocena zjawiska: dość groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: doprecyzowanie wymagań w ramach rozporządzenia Ministra Środowiska, eliminacja technologii „innowacyjnych”, kontrola WIOŚ, zamykanie obiektów naruszających prawo.

    8. Magazynowanie odpadów jako sposób ich zagospodarowania: zjawisko stosunkowo nowe, ale szybko się rozwija, wykorzystanie zapisów prawa pozwalających na dłogotrwałe magazynowanie bez żadnych opłat, tworzą się firmy do przyjmowania odpadów do magazynowania, często odpady te są spakowane w bele i zafoliowane, a ich kody nie odzwierciedlają zawartości w środku, w niektórych przypadkach wyraźnie widać, że podmiot magazynujący nie ma zamiaru ich przetwarzać i raczej zakończy działalność po pewnym okresie.

    Ocena zjawiska: wzrastające i dość groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: ograniczenie w aktach wykonawczych dowolności magazynowania odpadów, kontrola przez organy uprawnione, zakaz i kary w przypadkach nieuzasadnionych.

    9. Jakość wojewódzkich planów (WPGO): wpisanie do planów niektórych instalacji RIPOK, które nie spełniają podstawowych wymagań, trudna i długotrwała procedura wykreślenia instalacji z planu WPGO, brak wystarczającej kontroli instalacji ze strony urzędów marszałkowskich, dopuszczenie do równoległego funkcjonowania RIPOK i instalacji zastępczych w niektórych regionach, co skutkuje brakiem odpadów w RIPOK-ach, potrzebne jest inne podejście do planów WPGO.

    Ocena zjawiska: groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: zmiana ustawy i aktów wykonawczych, weryfikacja planów WPGO, weryfikacja instalacji RIPOK, określenie procedury wykreślania instalacji z planu WPGO, kontrola WIOŚ instalacji zastępczych, egzekwowanie prawa.

    10. System monitorowania i kontroli systemu: system monitoringu i kontroli w praktyce jest oparty głównie na inspekcji ochrony środowiska, gminy nie angażują się praktycznie w proces kontroli , podobnie urzędy marszałkowskie, inspekcja nie jest zdolna w obecnym kształcie do skutecznej eliminacji wielu zjawisk patologicznych, inspekcja jest niedofinansowana i ma braki kadrowe, brakuje wsparcia ze strony innych organów np. policji, prokuratury, służb skarbowych, przepisy dają za małe uprawnienia inspektorom ochrony środowiska, brakuje narzędzi do weryfikacji przekazywanych danych przez odbierających i przetwarzających odpady, odpady wywożone poza region lub poza województwo „znikają” z ewidencji.

    Ocena zjawiska: groźne dla systemu.

    Propozycja naprawy: zmiana ustawy o inspekcji środowiska – reorganizacja inspekcji ochrony środowiska, ograniczenie kontroli gmin do bramy RIPOK, doprecyzowanie i skoordynowanie kontroli WIOŚ i UM, wzmocnienie IOŚ, wyodrębnienie komórek do analizy sytuacji na rynku i monitorowania naruszeń, ustalenie procedur współpracy z innymi służbami, szkolenia innych służb z zakresu nieprawidłowości i naruszeń w gospodarowaniu odpadami, program „0” tolerancji dla przekrętów w odpadach.

    Inne wskazane zmiany w przepisach prawa po dokonaniu analizy:

    • doprecyzowanie zapisu dotyczącego własności odpadów,
    • uproszczenie w zakresie składania deklaracji przez mieszkańców, w tym zmian miejsca zamieszkiwania lub zmian ilości mieszkańców, ujednolicenie danych osobowych podawanych w deklaracjach,
    • bardziej precyzyjne zdefiniowanie właściciela nieruchomości,
      doprecyzowanie czy można ustalać górne granice wytwarzanych i odbieranych odpadów od mieszkańców ramach „podatku śmieciowego”,
    • częstotliwość sprawozdawania do gmin i zmodyfikowanie raportowania RIPOK-ów,
    • doprecyzowanie kompetencji związku gmin w zakresie gospodarki odpadami,
    • ustalenie minimalnej częstotliwości odbioru odpadów od mieszkańców,
    • obowiązkowa hierarchia postępowania z odpadami w przetargach gminnych,
    • egzekucja należności z tytułu opłat przez urzędy skarbowe,
    • prawo WIOŚ do kontroli bez uprzedzenia,
    • rozważenie województwa jako integralnego regionu gospodarowania odpadami,
    • spójny system monitorowania i kontroli (czytelna rola gmin, UM i WIOŚ),
    • rozważenie możliwości funkcjonowania RIPOK-ów zlokalizowanych w kilku miejscach w ramach regionu gospodarowania odpadami,
    • zbyt niskie sankcje dla gmin za niestosowanie się do przepisów ustawy i terminów,
    • udział podwykonawców w przetargach gminnych, doprecyzowanie wymagań dla podwykonawców, zabezpieczenie interesu podwykonawców oficjalnie zgłoszonych w przetargu w rozliczeniach z głównym Wykonawcą (syndrom autostrad).