• A A A

Stanowisko ws. dwóch lat rządu premier Beaty Szydło

17.11.2017

Rocznice to dobry czas na podsumowania. Półmetek rządów, to punkt, w którym można obiektywnie stwierdzić, który z resortów spełnia swoje zadanie, a który wymaga zdecydowanej poprawy. Półmetek rządów to również ostatni moment na zmiany tam, gdzie są one konieczne aby móc dotrzymać obietnic danych wyborcom.

Z oceną Prezesa Rady Ministrów jest jak z oceną drużyny kolarskiej – liczy się wynik osiągnięty przez wszystkich zawodników. Bez problemu można więc wskazać grupę ucieczkową, peleton i maruderów. Pozostając przy analogiach, obecny rząd i jego polityka w ocenie KIG zasługują na silne 3+. Dla nas – przedsiębiorców to stany średnie – widzimy pole do poprawy i wskazujemy drogę.

Chciałoby się napisać, że wszystkie ministerstwa powinny być super, tak jak superministerstwo min. Morawieckiego. Uczciwie trzeba przyznać, że w MF zmiany zapoczątkowane przez Pawła Szałamachę były kontynuowane – efekty, co rzadkie w ekonomii widać już po dwóch latach. Znacząco rosną wpływy budżetowe i wcale nie jest to spowodowane podwyżką podatków. Po wielu latach marazmu znalazł się rząd, który przygotował skuteczny pakiet rozwiązań legislacyjnych, umożliwiający walkę z szarą strefą. Korzyść dla rządu jest podwójna – w sensie marketingowym – rosną słupki wpływów do budżetu, w sensie fiskalnym – przynajmniej w tym roku rząd nie musi się zastanawiać komu zabrać, żeby sfinansować programy socjalne.

Ministerstwo Finansów, choć co do zasady nie lubiane przez środowisko przedsiębiorców – bo postrzegane jako to, które wyciąga im pieniądze z kieszeni, zasługuje na jedną z najwyższych ocen w rządzie Beaty Szydło. 4+ to zasłużona ocenia, szczególnie na tle poprzedników.

W kolejnych dwóch latach MF musi przygotować realny plan na zarzadzanie gospodarką w okresie, kiedy UE przestanie odnotowywać rekordowe wzrosty PKB. Na razie nie widać systemowych zmian w strukturze wydatków, co w okresie stagnacji gospodarczej może być bardzo kłopotliwe dla rządu i niebezpieczne dla gospodarki.

Drugim resortem, który zasługuje na 4+ jest Ministerstwo Rozwoju. Choć pierwszy okres sprawowania funkcji przez Mateusza Morawieckiego był wizerunkowo trudny, po dwóch latach udało się chociaż częściowo skonkretyzować założenia Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Choć obietnica 100 tys. elektrycznych samochodów być może zostanie jedynie politycznym planem, to MR udało się przeprowadzić kilka ciekawych inicjatyw ustawodawczych – w tym przygotować projekt nowego prawa gospodarczego. Co zaskakuje na plus, to energia, z jaką są prowadzone prace w resortach zarządzanych przez min. Morawieckiego. Widać, że polityką kadrową chce on walczyć z „Polską resortową”. W końcu przedsiębiorcy doczekali się czasów, kiedy departamentami odpowiedzialnymi stricte za realizację polityki gospodarczej państwa rządzą osoby z doświadczeniem w biznesie, a nie urzędnicy z kilkudziesięcioletnim stażem w resorcie.

Dzięki połączeniu MF i MR uzyskano efekt niespotykanej wcześniej synergii. Choć nie widać tego (jeszcze) w wielu projektach ustaw, z postępów prac w obu resortach można wnioskować, że wkrótce pojawią się interesujące dla przedsiębiorców rozwiązania dot. chociażby eliminacji zatorów płatniczych. Również niektóre branże, gdzie szara strefa jest nagminnym zjawiskiem, powinny się niedługo doczekać ciekawych rozwiązań legislacyjnych umożliwiających skuteczną walkę z patologiami.

Tu jako przedstawiciele przedsiębiorców czujemy niedosyt. MR i MF powinny w większym stopniu wykorzystywać dobrą koniunkturę gospodarczą do reformowania struktury wydatków budżetowych, niż do szukania środków na sfinansowanie programów socjalnych. Odpowiednio nacelowane programy z + w nazwie mogą być dla gospodarki korzystne, choć trzeba podkreślić, iż często zaburzają równowagę rynkową.

Niedocenionym cichym graczem jest Ministerstwo Cyfryzacji. Choć działa trochę na uboczu, nie można go postrzegać wyłącznie przez borykający się z problemami i czasem niedziałający ePUAP. Nie staniemy się w ciągu 4 lat drugą Estonią, choć mamy duże ambicje. Sukcesywnie realizowane programy cyfryzacji kolejnych obszarów życia publicznego, choć nie dają bezpośrednich korzyści dla przedsiębiorców, są światełkiem w tunelu dla Polski czerwonych pieczątek i piętrzących się papierowych wniosków i decyzji.

Ca ważne, również przedstawiciele „superresortu” widzą istotną rolę MAC w budowie nowoczesnego państwa. Już pojawiają się głosy, że to ten resort odegra jedną z ważniejszych ról w walce z szarą strefą, przez dostarczenie odpowiednich rozwiązań informatycznych do zarządzania danymi big data z wielu źródeł. Obecnie w każdym resorcie dane analizowane są odrębnie i nie ma możliwości ich porównania. Krzyżowa analiza danych pozwoli na skuteczniejszą walkę z szarą strefą i dostarczy rządowi bardziej wiarygodnych danych o gospodarce. Anna Streżyńska – również 4+.

Do sukcesów obecnego rządu należy również zaliczyć program 500+, który znacznie ograniczył liczbę rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie. Po raz pierwszy od wielu lat udało się uruchomić i wdrożyć program społeczny o tak wielkiej skali. Warto również podkreślić, że wbrew obawom znaczna część kobiet z rodzin objętych programem nie zrezygnowała z aktywności zawodowej.

 miał być bodźcem do zwiększenia dzietności Polaków i wyrwania nas z kryzysu demograficznego. Już wiemy, że nic takiego się nie stanie i choć w Polsce rodzi się trochę więcej dzieci, to konstrukcja programu sprawia, że nie jest on bodźcem dla młodych par do starania się o pierwsze dziecko. Wbrew obawom znaczna część kobiet z rodzin objętych programem nie zrezygnowała z aktywności zawodowej. Zaletą programu jest znaczące ograniczenie rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie i to należy zapisać na wielki plus.

Po laurkach czas na te resory, które swoim działaniem pogorszyły warunki do prowadzenia biznesu.

Tu na pierwszym miejscu można wskazać Ministerstwo Sprawiedliwości. Choć po młodym i dynamicznym ministrze, który lubi reformować można się spodziewać wiele dobrego, niestety MS jest przykładem jak polityka potrafi zwyciężyć nad zdrowym rozsądkiem.

Środowisko przedsiębiorców zauważa, że mimo zapowiadanej chęci reformowania, nie są eliminowane podstawowe problemy wymiaru sprawiedliwości. Nadal na rejestrację spółki z o.o. w wielu wydziałach gospodarczych trzeba czekać dwa miesiące, postępowanie jest skomplikowane, a pomoc pracowników sądów minimalna. Z punktu widzenia przedsiębiorcy skład Krajowej Rady Sądownictwa jest drugorzędny, jeżeli brak narzędzi do sprawnego prowadzenia postępowań, zarówno tych najprostszych – opartych o formularze, dotyczących Krajowego Rejestru Sądowego, przez sprawy windykacyjne, po rozstrzyganie skomplikowanych sporów gospodarczych.

W ocenie KIG energia, która mogłaby przysłużyć się znaczącej poprawie otoczenia prawnego dla biznesu w Polsce została zmarnowana. Co gorsze, została ona wykorzystana, w sposób budzący sprzeciw znacznej części społeczeństwa.

W naszej ocenie zadaniem premiera, i kierowanego przez nią rządu nie jest dogodzenie wszystkim, wszak polityka to sztuka wyboru, ale każda odpowiedzialna władza musi się liczyć również z prawami tych, którzy jej nie popierają.

Drugim resortem, któremu należy się bardzo niska ocena jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Choć jego działania nie przekładają się bezpośrednio na sytuację przedsiębiorców, to nie da się nie zauważyć coraz mniejszego zrozumienia na forum UE dla potrzeb polskiej gospodarki, w tym energetyki i projektów infrastrukturalnych.

Obecny rząd zdaje się nie zauważać, że UE jest polskiej gospodarce niezbędna. I nie chodzi już tylko o środki finansowe, które otrzymujemy, a w przyszłości możemy utracić, ale o możliwość uczestniczenia w wielkim europejskim rynku. To, że nie udało się wynegocjować umowy handlowej TTIP z USA jest z jednej strony bardzo złym sygnałem dla UE, a z drugiej dowodzi jej siły politycznej i gospodarczej. Rząd Beaty Szydło zdaje się nie dostrzegać tej siły, co niestety może się zemścić na przedsiębiorcach, szczególnie firmach o polskim kapitale.

Pozytywnie trudno również ocenić całokształt działań prowadzonych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort ten nie przedstawił żadnego realnego planu na to, jak obronić polską gospodarkę przed brakiem pracowników. Ten problem widać już nie tylko w sektorze publicznym, ale również u przedsiębiorców. Wszystkie podmioty finansujące inwestycje stoją obecnie przed dylematem – zapłacić znacznie więcej ze względu na drastycznie rosnące koszty pracy, czy wstrzymać się z inwestycjami na kilka lat… niestety, zarówno sektor publiczny jak i prywatny jest bardziej skłonny wybrać druga opcję. To powoduje, że rosnące inwestycje, które są jednym z filarów wzrostu gospodarczego znów prawdopodobnie czeka stagnacja. Stan ten pogłębia również niepewność co do możliwego wzrostu pozapłacowych kosztów pracy – składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe pracowników lepiej zarabiających.

Szczególną rolę w zmianach na rynku pracy powinna odgrywać reforma szkolnictwa zawodowego (nad którą pracuje MEN). Widzimy i doceniamy, że rząd dostrzega potrzebę dialogu w tym obszarze ze środowiskiem przedsiębiorców. Biorąc pod uwagę aktualne i potencjalne problemy na rynku pracy, zmiany w systemie szkolnictwa zawodowego powinny być wprowadzane w znacznie szybszym tempie.

Podsumowując, działania resortów bezpośrednio odpowiedzialnych za gospodarkę należy ocenić dobrze. Jak zawsze można coś poprawić, ale 4+ to ocena zasłużona. Na przeciwległym biegunie są resorty, które za gospodarkę, przynajmniej bezpośrednio, nie odpowiadają, natomiast ich działania potrafią bardzo niekorzystnie odbyć się na otoczeniu biznesu, a co gorsza wywołane efekty będą bardzo trudne, długotrwałe i kosztowne do usunięcia, a przynajmniej zniwelowania.

Sumaryczna ocena rządu premier Beaty Szydło – jako średnia arytmetyczna oceny pracy poszczególnych resortów, nie wygląda najgorzej. 3+ z szansą na poprawę to dla rządu całkiem niezły wynik. Zapowiadana rekonstrukcja gabinetu jest okazją do szybkiego poprawienia oceny zaniżanej przez – w naszej ocenie – szkodliwe dla biznesu działania niektórych resortów.

Powrót >