• A A A

BLOG KIG: Diabeł tkwi w szczegółach

09.04.2020

Co kilka dni dowiadujemy się o kolejnych pomysłach rządu na walkę z gospodarczymi skutkami pandemii. Jest już tarcza antykryzysowa wersja 1.0, wersja 1.1., wersja 2.0, tarcza finansowa, mamy kolejne deklarowane miliardy złotych na ratowanie miejsc pracy – a ponoć to jeszcze nie wszystko.  Mechanizmów jest coraz więcej, system coraz bardziej skomplikowany i coraz częściej pojawia się pytanie, czy wszyscy zdążą na czas otrzymać właściwą pomoc.

W komentarzach do najnowszego pomysłu rządu, czyli wartej 100 miliardów tarczy finansowej, mogliśmy m.in. usłyszeć, że rząd, uwzględniając postulaty przedsiębiorców, odzyskał kredyt zaufania. Może i tak. Ale aby go nie stracić, nie wystarczy ogłosić ambitne plany, ale przede wszystkim skutecznie i sprawnie je realizować. Szczególnie na tym najniższym szczeblu, gdzie przedsiębiorca ma bezpośredni kontakt z urzędnikami. A tutaj, jak mówią przedsiębiorcy i osoby odpowiedzialne za księgowość w firmach, nie jest już tak różowo. Niejasności dotyczące możliwości skorzystania z pomocy, problem z dostarczaniem dokumentów drogą elektroniczną, stawianie absurdalnych wymagań dotyczących dokumentów składanych z wnioskami do urzędów skarbowych – to tylko kilka przykładów. Jeśli ktoś chce poznać szczegóły, polecamy prześledzenie wpisów na forach doradców podatkowych, księgowych itp. Portal prawo.pl przytacza opinię doradcy podatkowego z jednego z forum. Urząd skarbowy, owszem, przyjął jego wniosek o odroczenie terminu płatności VAT (uzasadnieniem miał być 90-proc. spadek obrotu i 95-proc. zamówień), ale poprosił doradcę o: przedłożenie zestawienia obrazującego wysokość zatrudnienia i terminowość wypłat wynagrodzeń w ostatnich 12 miesiącach, przedłożenie zaświadczeń o udzielonej pomocy de minimis, przedłożenie, w celu dokonania ewentualnego zabezpieczenia spłaty oświadczenia ORD-HZ, dodatkowe informacje dotyczące wykazanych w oświadczeniu środków trwałych i praw majątkowych z uwzględnieniem aktualnej wyceny rynkowej, wartości netto, danych z tabliczki znamionowej, nazwy producenta, roku produkcji, numerów fabrycznych, dowodów rejestracyjnych pojazdów, odpisu z księgi wieczystej nieruchomości będących własnością spółki wraz z wyceną dokonaną przez biegłego sądowego, wykazu wierzytelności (faktury VAT, kontrakty) wraz z oświadczeniem, iż kwoty z nich wynikające nie zostały zapłacone, nie są i nie będą przedmiotem kompensaty oraz że nie stanowią należności spornych. Bez komentarza.

Sytuacja jest na tylko poważna, że skłoniła prezesa Krajowej Izby Gospodarczej do wystosowania pisma w tej sprawie do premiera (list dostępny jest tutaj). W liście jest mowa m.in. o dotkliwych utrudnieniach w komunikacji z administracją zarówno tam, gdzie wnoszone są wnioski o wsparcie, jak i przy procedowaniu zwykłych, bieżących spraw dotyczących przedsiębiorców i obywateli. Prezes KIG proponuje, aby wobec problemów z komunikacją (dotyczy to m.in. działania ePUAP) wykorzystać np. dostępne na rynku firmy (choćby telecentrów czy firmy kurierskie) oraz znane i stosowane przez przedsiębiorców technologie (korespondencja mailowa, skany pism).  – Równie ważna jak same proponowane rozwiązania jest też dostępność i możliwość szybkiego skorzystania z nich przez podmioty gospodarcze – czytamy w liście.

Należy oczywiście uwzględnić, że ekspresowe tempo wprowadzanych rozwiązań wymusza pewien margines błędów, czy niejasności. Zrozumiałe jest to, że urzędy mają ostatnio do przetworzenia bardzo dużą liczbę rozmaitych wniosków. Ale to, że pomimo tak trudnej sytuacji niektórzy nie są w stanie zdobyć się na odrobinę elastyczności w podejściu do przedsiębiorców jest już trudne do zrozumienia. W takiej sytuacji trudno też się dziwić, że najnowszy program tarczy finansowej przyjęto pozytywnie m.in. z tego powodu, że za jego realizację w dużej mierze będą odpowiedzialne banki, a nie urzędy. Warto, więc uświadamiać rządowi, że sukces tych wszystkich „tarcz”, będzie zależał również od działań administracji.

Przy ogromnej skali kryzysu oraz  instrumentów stworzonych do walki z nim, opisane powyżej sprawy mogą wydawać się problemami mniejszej wagi. Diabeł często jednak tkwi w szczegółach.

G.S.

Powrót >