Czy oszczędności mogą przyspieszyć rozwój kraju? Eksperci są zgodni
W najnowszej edycji Panelu Ekonomistów Polskich 15 ekspertów odpowiadało na pytanie – fundamentalne dla przyszłości gospodarczej kraju: czy zwiększenie długoterminowych oszczędności jest warunkiem rozwoju Polski?
Wyniki pokazują wyraźną większość optymistów – 67% ekonomistów odpowiedziało „Tak” lub „Zdecydowanie tak”, choć istotna część uczestników przyznała jednocześnie, że widzi tu również obszary niepewności lub potrzebę dalszych analiz.
Samo pytanie pojawiło się w kontekście dyskusji o inwestycjach, innowacjach i strukturze polskiej gospodarki. Wielu ekonomistów przypomniało, że choć Polacy mają na koncie relatywnie wysoki poziom oszczędności w gotówce i na rachunkach, to mało z nich trafia w formy długoterminowe, które mogłyby wesprzeć inwestycje w przedsiębiorstwa, technologie czy infrastrukturę przyszłości – czyli czynniki z potencjałem do przyspieszenia wzrostu potencjału produkcyjnego kraju.
Eksperci podkreślali też, że zwiększenie długoterminowych oszczędności nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem pozwalającym lepiej finansować innowacje, podnosić konkurencyjność firm i stabilizować gospodarkę w dłuższym horyzoncie czasowym. Zdaniem części uczestników, rozwój mechanizmów wspierających oszczędzanie i inwestowanie w Polsce może zatem stać się kluczowym czynnikiem transformacji gospodarczej kraju.
Różne spojrzenia ekspertów: od sceptycyzmu po zdecydowane poparcie
Szczególnie wyrazisty jest punkt widzenia Piotra Soroczyńskiego, głównego ekonomisty Krajowej Izby Gospodarczej. Nie zgadza się on z tezą, że zwiększenie długoterminowych oszczędności jest kluczowe dla rozwoju Polski. Jego argumentację można streścić w czterech punktach:

Ważniejsze od ilości jest wykorzystanie kapitału – Polska dysponuje już znaczącymi zasobami finansowymi, lecz nie potrafi ich efektywnie lokować w przedsięwzięciach generujących trwały wzrost produktywności.
Same oszczędności nie tworzą innowacji – wiele inwestycji trafia w obszary o niskiej wartości dodanej, gdzie zamiast budowy przewagi konkurencyjnej dominuje wypłata odsetek i dywidend.
Zachęty kosztują – systemowe ulgi i preferencyjne konta inwestycyjne wymagają rekompensaty w innych daninach, co może przynieść więcej kosztów niż korzyści.
Decyduje pozycja w globalnej grze – zdaniem Soroczyńskiego o rozwoju kraju w większym stopniu zadecyduje to, czy Polska będzie miała wpływ na decyzje kluczowych graczy światowej gospodarki i polityki, niż sama stopa oszczędności.
To podejście podkreśla wagę jakości instytucji i efektywności rynku – sugerując, że stworzenie sprzyjających warunków dla innowacji może przynieść większe efekty niż same instrumenty finansowe zachęcające do oszczędzania.
Kapitał, którego w Polsce wciąż brakuje
W kontrze do tej diagnozy wybrzmiewa głos ekonomistów przekonanych, że bez zwiększenia skali długoterminowych oszczędności Polska nie wejdzie w kolejny etap rozwoju. Jednym z nich jest Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.
W jego ujęciu problem nie sprowadza się wyłącznie do jakości instytucji czy barier regulacyjnych. One są ważne, ale nawet najlepiej zaprojektowane reguły gry nie zastąpią realnej bazy finansowej, jeśli gospodarka ma przejść z modelu „doganiania” do modelu „tworzenia”. Nowa faza wzrostu wymaga innego paliwa.
Nowa faza wzrostu wymaga innego paliwa
Polska przez ostatnie dekady rozwijała się w dużej mierze dzięki kapitałowi zewnętrznemu: funduszom unijnym, inwestycjom zagranicznym i transferowi technologii. Ten model przyniósł spektakularne efekty, lecz – jak podkreśla Kozłowski – jego potencjał stopniowo się wyczerpuje. Gospodarka oparta na innowacjach, transformacji energetycznej, automatyzacji i usługach o wysokiej wartości dodanej potrzebuje kapitału długoterminowego, stabilnego i zakorzenionego w kraju.
Tu właśnie ujawnia się zasadnicza różnica wobec stanowiska Piotra Soroczyńskiego. Podczas gdy on twierdzi, że „kapitał już jest, tylko jest źle wykorzystywany”, Kozłowski wskazuje, że jego skala jest niewystarczająca wobec wyzwań stojących przed krajem. Nawet najlepsze reformy nie zastąpią zaplecza finansowego, jeśli Polska ma realnie konkurować w gospodarce opartej na wiedzy, technologii i długim horyzoncie inwestycyjnym.
„Panel Ekonomistów” pokazuje, że spór nie dotyczy wyłącznie tego, czy oszczędzać, lecz co jest dziś główną barierą rozwoju: jakość reguł gry czy niedobór krajowego, długoterminowego kapitału. Odpowiedź na to pytanie przesądzi o tym, jaką strategię rozwoju Polska wybierze na kolejne dekady.
Potrzebujesz szczegółowych danych ekonomicznych dla swojej firmy? Zamów indywidualną analizę gospodarczą u jednego z najlepszych ekonomistów w Polsce – Piotra Soroczyńskiego, Głównego ekonomisty KIG, wielokrotnie nagradzanego za sprawdzalne i trafne prognozy w rankingach polskich i międzynarodowych. Z opracowanych przez niego danych korzystają media i ośrodki badawcze, a także instytucje publiczne tworzące politykę gospodarczą.
Odkryj, jak KIG może Ci pomóc w rozwoju Twojego biznesu
Sprawdź nasze inicjatywy. Skorzystaj z wiedzy ekspertów