• A A A

Dzień po dniu – gospodarczy tygodnik z przymrużeniem oka

20.11.2020

„Dzień po dniu – gospodarczy tygodnik z przymrużeniem oka” to nowy cykl, w którym pokazujemy Wam najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia. Będzie trochę o rankingu „Doing Business” czy kulturze i sztuce. I przyznajemy, to nie jest obiektywne zestawienie.

13 listopada

Urząd Ochrony Pralek i Zmywarek

Od jakiegoś czasu głośno jest o planach poszerzenia uprawnień UOKiK. Zakładają one, że urząd będzie miał m.in. prawo do przeszukań (jak inne służby), blokowania stron internetowych czy zakupów kontrolowanych z użyciem fałszywej tożsamości. „UOKIK będzie jak policja narkotykowa i policja skarbowa w jednym” – straszyły media. Chcąc chyba pokazać, że wcale nie jest taki zły i chce być „blisko” konsumentów, urząd rozpoczął nową akcję testowania produktów, których na co dzień używamy w domach. Eksperci przebadali np. czy tabletki do zmywarek  radzą sobie z przypaloną owsianką i fusami z kawy. Przetestowali również proszki do prania. Kolejne testy obejmą płyny do zmywania naczyń. W dobie sponsorowanych rankingów na blogach i pisanych na zamówienie „niezależnych” opinii, takie badania mogą być przydatne dla konsumentów. Szczególnie, że wskazują konkretne produkty i marki. To duża odmiana po wcześniejszych raportach np. dotyczących huśtawek, z których wynikało, że duża część ma jakieś wady, ale nie podano ich nazw ani producentów. Na razie akcja testowania to udana kampania PR-owa. W pełni wartościowa stanie się wtedy, gdy będzie regularnie powtarzana z udziałem tych samych produktów. Inaczej będzie wyglądać jak raporty z kontroli NIK. Przez chwilę jest o nich głośno, ale potem już nikt się nie interesuje, czy w efekcie kontroli coś się zmieniło.

 

14 -15 listopada

Kulturą w płot

Potężną awanturę wywołał uruchomiony przez ministra kultury program wsparcia artystów poszkodowanych finansowo przez pandemię. Minister Gliński chyba w najgorszych snach nie przypuszczał, że kilkaset mln złotych publicznej pomocy dla kultury i sztuki okaże się „kulturą w płot” (jak brzmi tytuł popularnego bloga) albo raczej „płotem w kulturę”. Efekt? Kłótnie w środowisku oraz pretensje, że ogromne pieniądze zamiast do filharmoników trafiły do artystów disco polo. Historia nie doczekała jeszcze swojego finału, ale już teraz może stać się okazją do bardziej ścisłego zdefiniowania, co jest kulturą i sztuką. Język polski jest w wielu momentach zbyt ubogi. Określa mianem „sztuki” twórczość Wyspiańskiego, ale też zapalenie zapałki w rękawicach bokserskich. W końcu to przecież też jest nie lada sztuka. Za to nie jest sztuką krytykować. Na przykład ministra kultury i jego dobre intencje.

 

16 listopada

E-roślina zatrzyma Polaków na kwarantannie

Przedłużająca się pandemia powoduje, że coraz trudniej skłonić Polaków do pozostawania w izolacji. Jedni uciekają przez okna ze szpitali po czym z wenflonem wbitym w rękę robią zakupy w Biedronce, innych policja łapie w drodze po piwo, chociaż powinni odbywać kwarantannę w domu. Jak informuje „Business Insider”, Totalizator Sportowy pracuje na aplikacją, która pozwoli zatrzymać obywateli w domu. Ma być to loteria, w której żeby coś wygrać, trzeba będzie w określonych godzinach zostać w domu (lokalizacja przez GPS) i podlewać wirtualne rośliny.  „Prędzej mi kaktus na ręku wyrośnie niż ta roślina w telefonie, dzięki której coś wygram” – komentują malkontenci. Totalizator liczy, że planowany na 33 mln złotych budżet będzie wsparty pieniędzmi ze spółek Skarbu Państwa, które – jak wiemy – ostatnio lubią wspierać różne, czasem oryginalne, inicjatywy spoza obszaru swojej działalności.

 

17 listopada

Doing Business pada ofiarą popularności

Jesień tradycyjnie była momentem publikacji jednego z najbardziej znanych rankingów ekonomicznych – „Doing Business” przygotowywanego przez Bank Światowy. Ranking porównuje warunki prowadzenia biznesu w poszczególnych krajach i każdego roku jest dobrą okazją do krytykowania rządów za opieszałość w reformach. Tegoroczna edycja raportu wciąż nie została opublikowana i nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Jakiś czas temu BŚ ogłosił przesunięcie terminu ogłoszenia „Doing Business 2021”, bo stwierdzono nieprawidłowości w danych z poprzednich edycji. Mogły one spowodować podniesienie pozycji w rankingu tych państw, które niekoniecznie na to zasługiwały. Nieprawidłowości dotyczyły m.in. Chin, Arabii Saudyjskiej, Azerbejdżanu. Pojawiły się też teorie spiskowe sugerujące, że problemy pojawiły się akurat w roku, w którym Chiny mogły być krajem wykazującym największe postępy. Gwoli prawdy, już od dawna pojawiają się zarzuty że ranking padł ofiarą swojej popularności, która popycha niektóre kraje do fałszowania danych i podnoszenia pozycji. Czekając na publikację  „Doing Business” warto zajrzeć do innego ciekawego raportu. Europejskie Stowarzyszenie Izb Handlowych i Przemysłowych (EUROCHAMBRES) zaprezentowało wyniki badań nastrojów przedsiębiorców ze Starego Kontynentu. Wynika z nich m.in., że największe obawy europejskiego biznesu na przyszły rok to wysokie koszty pracy, konieczność zwrotu pomocy antykryzysowej i brak wykwalifikowanej kadry. Więcej na stronach KIG tutaj

 

18 listopada

Miliardowy rynek toaletowy nie dla wszystkich

19 listopada obchodzony był Światowy Dzień Toalet. Choć z pozoru wygląda to na żart, to problem na który zwraca się uwagę tego dnia – czyli sytuacja sanitarna – wcale nie jest zabawny. Brak dostępu do toalety nie jest, jak mogłoby się wydawać, domeną krajów Trzeciego Świata. Eurostat  dzień przed oficjalnym świętem toalet opublikował dane, z których wynika że problem dotyka również krajów UE. Ponad 24% procent gospodarstw w Rumunii nie ma własnej toalety ze spłuczką. W Bułgarii 13% a na Litwie 10%. W Polsce odsetek ten wynosi 1,7%.  Przy okazji problemu toalet warto też wspomnieć, że rynek ceramiki sanitarnej to poważna gałąź globalnej gospodarki. W 2019 roku wart był ponad 41 mld dolarów a do 2025 roku ma wzrosnąć do ponad 65 mld. Rynek wciąż się rozwija, nie brakuje tu innowacji i nowinek technicznych. No i są jeszcze duże obszary do zagospodarowania. Nawet w Europie.

 

19 listopada

Nie tylko Manuel Franco z USA chce ukraść nasze pieniądze

Do negatywnych i dotkliwych skutków pandemii należy również wzrost liczby wszelkiego rodzaju oszustw. Chyba każdy miał do czynienia z wiadomościami w stylu „Nazywam się Manuel Franco ze Stanów Zjednoczonych, wygrałem amerykańska loterie o wartości 768 milionów dolarów i cześć z tego przekazuje tylko 5 szczęśliwcom i kilku domom sierocińców” (autentyczny mail do autora sprzed kilku dni). Dość często w ostatnich miesiącach przestępcy podszywają się pod Ministerstwo Finansów. Oszuści informują o zablokowaniu konta przez skarbówkę, pomyślnym wysłaniu e-deklaracji czy innych operacjach, próbując zarzucić sieć na nieświadomą ofiarę i wyłudzić dane albo pieniądze. Resort finansów opublikował nowe ostrzeżenie. Tym razem jest to próba wyłudzania danych z karty kredytowej pod pozorem zwrotu podatku w wysokości 125,25 euro. Oszuści stworzyli fałszywą stronę przypominającą portal podatkowy. 125 euro i 25 centów piechotą nie chodzi, ale trudno zrozumieć, jak można podać dane na stronie, która informuje  „Prześlij poniższy formularz abyśmy mogli to przetworzyć zwrot pieniędzy tak szybko, jak to możliwe” (pisownia oryginalna)”.

Minus tygodnia

Awantura wokół unijnego, kryzysowego budżetu i groźba jego zawetowania. Miejmy nadzieję, że wszyscy się w porę opamiętają.

Plus tygodnia

Tym razem „plus” wędruje do NIK. „System prawidłowy, ale segregacja nie działa” – tak NIK spuentował wyniki kontroli systemu segregacji i gospodarowania odpadami komunalnymi na Podlasiu. Tak nieśmiało można zapytać, że skoro coś „nie działa” to może system też nie do końca jest prawidłowy? Plus za potencjał tej frazy do zastosowania w innych dziedzinach funkcjonowania państwa.

Foto: AbsolutVision on Unsplash