• A A A

Algorytmy rozumienia przepisów

24.07.2019

Od początku roku przedsiębiorcy mają możliwość skorzystania z nowej ulgi podatkowej. Ulga od dochodów z praw własności intelektualnej (np. z patentów), nazywana IP BOX, ma służyć zwiększeniu atrakcyjności prowadzenia w Polsce działalności badawczo-rozwojowej. I chociaż wprowadzono ją z inicjatywy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, to – jeśli chodzi o ulgi w podatkach – ostatnie słowo zawsze należy do resortu finansów. Kilka dni temu opublikował on objaśnienia podatkowe dotyczące praktycznego zastosowania ulgi. Dobrze, że się pojawiły – wyjaśniają wiele niejasnych kwestii dotyczących stosowania nowych przepisów. Jednak sama publikacja to dobra ilustracja, jak podchodzi się do tworzenia nowych przepisów dla przedsiębiorców, do ich wdrażania i interpretowania.

Po pierwsze, weźmy termin publikacji objaśnień, w tym przypadku – 8 miesięcy od momentu, kiedy zaczęła obowiązywać ulga. Nie po raz pierwszy dzieje się tak, że nowe przepisy wprowadzane są według starej taktyki radzieckich wojsk, czyli rozpoznania bojem. Najpierw wprowadzane jest nowe prawo, obserwowane są problemy z jego wdrażaniem, a dopiero na końcu publikowane zostają wyjaśnienia. Oczywiście nie sposób przewidzieć wszystkich konsekwencji przepisów przed ich wprowadzeniem, ale dlaczego przedsiębiorcy mają być traktowani jak króliki doświadczalne? Istnieją przecież pozytywne przykłady (jak np. wprowadzone w ub. roku nowe rozwiązania dotyczące sukcesji firm), które pokazują, że poważne potraktowanie nowych przepisów skutkuje jednoczesnym a nawet wcześniejszym wprowadzeniem wyjaśnień, napisanych prostym i zrozumiałym językiem.

Po drugie, trudno nie zwrócić uwagi na objętość dokumentów „objaśniających”. Te opublikowane przez Ministerstwo Finansów nt. IP Box zajmują blisko 90 stron. Nawet jeśli dotyczą zarówno PIT i CIT, a kwestia praw własności intelektualnej to skomplikowana materia, czy wymagają aż tak szerokiego komentarza? Zajrzyjmy do dokumentu i sprawdźmy. Na początku, w rozdziale „Algorytm rozumienia przepisów IP Box” czytamy:

Prawidłowym podejściem interpretacyjnym do przepisów o IP Box jest zastosowanie zintegrowanej wykładni językowej, systemowej i celowościowej, co jest zbieżne z ogólną regułą wykładni przepisów umów międzynarodowych w art. 31 ust. 1 Konwencji wiedeńskiej. Mimo, że przepisy o IP Box nie są zawarte w umowie międzynarodowej, lecz w ustawie krajowej, to są one w istotnym stopniu odzwierciedleniem międzynarodowego konsensusu wyrażonego przez OECD w BEPS Planie Działania nr 5.”

Hmm, nie jest to jasne. Może dalej będzie bardziej zrozumiałe:

W konsekwencji, można stwierdzić, że treść przepisów o IP Box i ich rozumienie lingwistyczne (zwykłe znaczenie) powinno zawsze stanowić punkt wyjścia wykładni tych przepisów – wykładnia językowa. Natomiast ze względu na precyzyjnie wyrażone ratio legis przepisów o IP Box, w procesie wykładni można zastosować wykładnię celowościową polegającą przede wszystkim na tym, by treści przepisów o IP Box, ustalonej za pomocą wykładni językowej, nadać takiego znaczenia, by w efekcie ich zastosowania stymulować procesy innowacyjne, tj. sprzyjać tworzeniu i komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań będących efektem prac badawczo-rozwojowych.

Wszystko jasne, prawda? I jeszcze dalej:

„Ponadto, istotną metodą wykładni przepisów o IP Box, może być wykładnia systemowa z uwzględnieniem istotnego kontekstu przepisów o IP Box, jakim jest BEPS Plan Działania nr 5 – w tym celu należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy językowe znaczenie przepisów o IP Box, potwierdzone wykładnią systemową oraz wykładnią celowościową, umożliwia przyznanie preferencji podatkowej tylko i wyłącznie wobec dochodu podatnika pochodzącego z prowadzonej przez niego działalności badawczo-rozwojowej bezpośrednio związanej z wytworzeniem, rozwojem lub ulepszeniem kwalifikowanego IP”

Komentarz jest chyba zbędny. Dość przypomnieć, że ulga ma zachęcić do innowacyjności małe firmy, które niekoniecznie zatrudniają do interpretacji przepisów doktorów lingwistyki. Na usprawiedliwienie można tylko dodać, że dalsza część dokumentu jest napisana bardziej zrozumiałym językiem.

Po trzecie, od lat wszyscy mówią o potrzebie uproszczania prawa gospodarczego (również ci, którzy odpowiadają za skomplikowanie przepisów).  Popularnym hasłem jest również „likwidowanie niepotrzebnych obowiązków” czy „ułatwianie załatwiania spraw urzędowych”. Czasem trudno jednak brać te deklaracje na poważnie, jeśli weźmiemy pod uwagę omawiane „objaśnienia”, ale i szereg innych przykładów:

  • instrukcja korzystania z systemu do rejestracji spółek przez internet (S24) ma objętość prawie 500 stron
  • instrukcja ZUS dla firm pt. „Ogólne zasady wypełniania i korygowania dokumentów ubezpieczeniowych” to ponad 100 stron wyjaśnień
  • instrukcja wypełniania prostej deklaracji ZUS DRA zajmuje ponad 25 stron.

Albert Einstein powiedział kiedyś: „Jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz”. Dobrze byłoby, gdyby twórcy kolejnych objaśnień podatkowych i nie tylko podatkowych, wzięli to sobie głęboko do serca.

GS

Powrót >